Sty 16

Włoszka

Marek Uglorz | Kury z mojego kurnika | 16.01.2010 |

[nggallery id=56]

[nggallery id=63]

Mój Tato kupił mi pierwsze kury, gdy chodziłem do drugiej klasy szkoły podstawowej. To były hamburskie w srebrnym kolorze. Od tamtego czasu zaczęła się moja hodowlana przygoda, o której mogę dziś powiedzieć, że jest prawdziwą pasją, czyli miłością z pełnym zaangażowaniem. W pierwszych latach hodowałem różne rasy: hamburskie, włoszki, minorki, brakle, faverolle, białoczuby, sebrytki, cohiny min., welsumery min., wyandotty min, brodacze antwerpskie.

Po studiach, w trakcie których przez cały czas miałem swoją hodowlę, zakochałem się we włoszkach. Mieszkałem wówczas w Skoczowie i zgromadziłem kolekcję 9 kolorów: kuropatwiane, żółte, czarne, czerwone, srebrne, czarne biało nakrapiane, płcioznaczne (bursztynowe), biało-czarne gronostajowe, pręgowane (krogulcze). Przypuszczam, że miłość trwałaby dalej, gdyby nie kolejna przeprowadzka w miejsce, w którym warunków do hodowli kur nie miałem. Po 7 latach przerwy i ostatniej przeprowadzce, tym razem już do własnego domu z ogrodem, wróciłem do hodowli. Dziś mam już inne rasy, jednak wśród nich znalazło się miejsce dla złotej odmiany włoszek, ponieważ fascynacja tymi pięknymi kurami nie minęła mi. Wszystkich, którzy dostrzegają wyjątkowe piękno włoszek, zapraszam do  lektury krótkiego opisu rasy.

Liczna rodzina włoszek, występuje w wielu odmianach barwnych, zarówno w formie dużej jak i zminiaturyzowanej, z grzebieniem prostym bądź w postaci róży.

Przypuszcza się, że włoszki wywodzą się z  Lombardii i są owocem uszlachetniania typowych kur wiejskich. Na przełomie XVIII i XIX wieku rozpowszechniły się w Austrii, Szwajcarii i południowych Niemczech, skąd pięćdziesiąt lat później przez północne Niemcy rozpoczęły swój triumfalny pochód w świat. Na początku XX wieku w środkowych Niemczech wyhodowano pierwszą odmianę miniaturową.

Pierwotnie uzyskano włoszkę w kolorze kuropatwianym, o wyraźnie wiejskim pokroju. Z przysadzistej kury, noszącej podniesiony ogon, dzięki świadomej pracy hodowlanej uzyskano ptaka wyniosłego – na wyższych nogach – z ogonem typu bażanciego, którego hodowla sprawia wiele przyjemności oraz pożytku. Włoszka jest bowiem bardzo dobrą nioską.  Zanim w swojej pierwotnej, kuropatwianej formie zaczęła odnosić wystawowe sukcesy i ujęła serca wielu hodowców, występowała także pod nazwą Leghorny brązowej. Ślady takiego nazewnictwa można do dziś odnaleźć w literaturze fachowej, opisującej tę rasę jako leghornę typu niemieckiego, bądź europejskiego, w przeciwieństwie do leghorny typu amerykańskiego.

Od lat trzydziestych XX-tego stulecia włoszka kuropatwiana należy do żelaznej ekspozycji wszystkich wystaw drobiu. Z powodu swojej niezwykłej witalności i wzorcowej formy wciąż uchodzi za wzór kury domowej, której utrzymanie  nie przysparza większych trudności a jednocześnie jest źródłem hodowlanej satysfakcji.

Włoszki wszystkich kolorów, jednak zwłaszcza kuropatwiane, są kurami miłującymi wolność  wiejskich obejść, ale i przydomowych ogrodów większości gospodarstw. Włoszki  na pewno nie nadają się do wolier, a jeśli już to naprawdę tylko do dużych.. Trzymane na wybiegach odznaczają się dużą żywotnością i dobrym zdrowiem.

Włoszka kuropatwiana zachowała charakterystyczną postawę kury wiejskiej, znakomitej nioski, Pod względem formy w naturalny sposób stała się wzorem dla pozostałych odmian barwnych. Oceniając jej pokrój oraz kolor należy zwracać uwagę na następujące elementy:

– formę i pokrój ogólny;

– głowę, ogon i sposób, w jaki jest noszony;

­- kolor podstawowy;

– barwę pokrywy skrzydeł, kołnierza, trzonu piór, połysk, nakrapianie oraz kolor nóg;

– rysunek na szyi i skrzydłach.

Włoszki są eleganckimi kurami, o szerokich barkach i wydłużonym, zwężającym się do tyłu grzbiecie, co szczególnie jest widoczne u kogutów. Tułów ma być długi i mocny, noszony poziomo. Linia siodła lekko wznosi się i przechodzi w ogon, mocno upierzony u kogutów i szeroko rozstawiony u kur. Skrzydła długie, zamknięte i dobrze przylegające do ciała, w miarę wysoko osadzone. Pierś szeroka i masywna, dobrze wysklepiona. Uda także mocne, wystające z tułowia, średnio długie. Nogi raczej delikatne.

Grzebień koguta ma być prosty, wysoki, noszony prosto – jakiekolwiek zagięcia i obwiśnięcia są niedopuszczalne. Zęby, których powinno być od trzech do pięciu, mają być rozłożone równomiernie. Grzebień kury ma być osadzony równo, bez żadnych załamań i fal. Dobrze jeśli nad dziobem zawija się w dół w połowie swojej wysokości, zaś na głowie opada w całości, nie zasłaniając oka. Układa się wówczas na podobieństwo morskiej fali. Dzwonki powinny być średnio długie, cienkie i owalne, a zausznice białe. Oczy mają być kolorze czerwonym. We wszystkich odmianach barwnych wzorzec dopuszcza grzebień w typie róży, który musi być mocno osadzony, wydatny, z długim, wystającym i okrągłym kolcem, lekko zgiętym ku szyi.

Duże włoszki hodowane są w następujących odmianach barwnych: kuropatwiana, złota, złotoszyja, srebrna, czarna, czarna biało nakrapiana, żółta, pomarańczowa, czerwona, niebieska, biała, biało-czarna gronostajowa, krogulcza (pręgowana), płcioznaczna (bursztynowa), niebiesko-kuropatwiana, niebiesko-złota, złotobrązowo-porcelanowa, złota biało łuskowana, złota niebiesko łuskowana, złota czarno łuskowana, niebieska biało nakrapiana, perłowoszara biało nakrapiana, perłowoszaro-pomarańczowa, biała czerwono siodłata, porcelanowa.

Włoszki miniaturowe hodowane są w niemal tych samych barwach, aczkolwiek występują w jednej odmianie, w której włoszki duże są nieznane, a mianowicie żółto-czarnej gronostajowej.

Kogut waży od 2,5 kg do 3 kg, kura tymczasem od 1,7 kg do 2 kg. W wypadku rasy miniaturowej kogut nie może ważyć więcej niż 1,1 kg, zaś kura nie powinna przekraczać 900 g. Rocznie włoszki noszą od 180 do 200 jaj, o średniej wadze 55 g. Z kolei miniaturowe noszą około 140 jaj, o średniej wadze 35 g.

Kogutom dużych włoszek zakładamy obrączki nr 18, zaś kurom nr 16. Małym odpowiednio nr 13 i 11.

Mój adres: mju@escobb.com.pl

Telefon: 660783510