Sty 16

Turyński brodacz

Marek Uglorz | Kury z mojego kurnika | 16.01.2010 |

[nggallery id=61]

[nggallery id=55]

Turyńskie brodacze pochodzą z zachodniej części lasu turyńskiego, prawdopodobnie z  okolic małego miasteczka Ruhla, położonego między górami, co oznacza, że poza walorami estetycznymi i hodowlanymi, cechują się także dużą odpornością  na wiatr i chłód. Pierwsze piśmienne świadectwo istnienia rasy  pochodzi z 1793 r. Skoro jednak w XIX wieku znano już kilkanaście odmian barwnych, należy sądzić, że rasa była hodowana dużo wcześniej. Turyńskie brodacze najczęściej można było spotkać na małych i średnich gospodarstwach, gdzie pieszczotliwie zwano je „pyzatkami”. Niestety po 1945 r. hodowla rasy gwałtownie się załamała, tak iż do dziś nie odtworzono nawet wszystkich odmian barwnych, znanych przed wojną, na przykład nakrapianych na żółto.
Dzięki odpowiedniej selekcji, ale przede wszystkim dlatego, że brodacze były hodowane na gospodarstwach, do dziś wytrwale same szukają pożywienia. Wymagają więc dużych i najlepiej urozmaiconych wybiegów, które całymi dniami starannie przeszukują.

W literaturze można przeczytać, że do tworzenia rasy użyto kur czubatych z brodami oraz rasy francuskie, między innymi Houdany. Nieoficjalnie hodowcy są zdania, i być może mają rację, że mieszkańcy Turyngii nie mieli szerokich kontaktów z Francuzami, za to w wyniku Wojny chłopskiej (1524-25), a potem Wojny trzydziestoletniej (1618-1648) w turyńskim lesie osiedliło się wielu uciekinierów z Czech i zachodniej Słowacji, którzy przywieźli z sobą wiejskie kury z brodami. Prawdopodobnie w wyniku krzyżowania ich z miejscowymi kurami, które zwano „wydrogłowymi”, uzyskano interesującą rasę.

Z kolei w XIX wieku w okolicach Jeny i Berlina w wyniku krzyżowania rasy dużej z małymi kurami wiejskimi, a być może także z miniaturowymi wyandottami, wyhodowano turyńskie brodacze w wersji miniaturowej. Następnie dzięki dalszym krzyżówkom z innymi rasami małych kur otrzymano kolejne barwy, odpowiadające odmianom rasy dużej.

Dawniej turyńskie brodacze były typowymi kurami wiejskimi, co oznacza, że były przysadziste, a wręcz masywne. Współcześnie wydają się być bardziej smukłe, bardziej eleganckie, chociaż nie w wypadku wszystkich kolorów. Tak czy inaczej muszą mieć szeroką i dobrze wysklepioną pierś oraz brzuch, a poza tym głowę z wysokim czołem. Ogon koguta może być lekko wzniesiony, ale musi być ładnie zaokrąglony. Z kolei ogon kury musi być szeroki, w miarę tej samej szerokości na całej długości, bez odstępów między piórami. Najważniejsze jednak jest głowa. Grzebień koguta jest pojedynczy, średniej wielkości, w żadnym wypadku nie może opadać. Jedynie u kur dopuszczalne jest lekkie przechylenie grzebienia na którąś ze stron. Tak grzebień, jak i twarz powinny być intensywnie czerwone. Również małe i zaokrąglone dzwonki oraz zausznice muszą być czerwone, nawet pomimo tego, że w całości są zakryte przez obfite upierzenie brody, która po bokach głowy przechodzi w bokobrody. Dziób i skoki powinny być barwy grafitowej, ewentualnie jasnoróżowej, co zależy od koloru upierzenia. Podobnie kolor oczu zależy od odmiany barwnej.

Kogut waży od 2 kg do 2,5 kg, kura tymczasem od 1,5 kg do 2 kg. W wypadku rasy miniaturowej kogut nie może ważyć więcej niż 1 kg, zśa kura nie powinna przekraczać 800 g. Rocznie turyńskie brodacze noszą od 130 do 160 jaj, o średniej wadze 53 g. Z kolei miniaturowe noszą około 120 jaj.

Turyńskie brodacze występują współcześnie w następujących odmianach barwnych: czarna, żółta, karmazynowa, biała, kuropatwiana, płowożółta biało nakrapiana, niebieska z obwódką , srebrna czarno nakrapiana, złota czarno nakrapiana, jastrzębiata. Wśród małych brodaczy nie znajdzie się odmiany białej, zaś niebieskie nie mają obwódki.

Dużym turyńskim kogutom zakładamy obrączki nr 18, zaś kurom nr 16. Małym odpowiednio nr 13 i 11.

Mój adres: mju@escobb.com.pl
Telefon: 660783510