Lut 4

(autor zdjęć: Manfred Uglorz)

Wśród barwnych gołębi jest rasa, której nazwa wydaje się być odwrotnością tego, co oznacza. Po gołębiach, nazwanych jednobarwnymi, oczekiwalibyśmy bowiem, że wszystkie będą tego samego koloru, a tutaj niespodzianka. Nie dość, że znanych jest kilka wariantów barwnych, to jeszcze samice różnią się od samców. I wcale nie chodzi o to, że nie powinno się parować gołębi tej samej barwy, ponieważ takich po prostu nie znajdziemy. Samice mają własne odmiany barwne i podobnie samce. Wniosek jest więc tylko jeden, a mianowicie, że w wypadku turyńskiego jednobarwnego mamy do czynienia z wielką rzadkością wśród gołębi, celowo wyhodowanych przez człowieka, a mianowicie z rasą płcioznaczną, dzięki czemu zaraz po wykluciu hodowca zna płeć gołębia. Orientuje się oczywiście nie po kolorze piór, których jeszcze nie ma, ale po barwie dzioba. Skoro z daleka widać płeć gołębi latających po gołębniku, siedzących na dachu, bądź chodzących po polu, więc w tytule nie powinno dziwić dopowiedzenie: „Panie, panów proszą do lotu”.

Pochodzenie

Rasa turyński jednobarwny powstała około 1850 roku po zachodniej stronie Lasu Turyńskiego, w trójkącie Eisenach (miasto znane u nas z produkcji Wartburgów), Schmalkalden  oraz Friedrichsroda. Jednak jeszcze przez około 100 lat musiała czekać na powstanie i uznanie wzorca, co należy łączyć z jej historią oraz charakterystyczną cechą płcioznaczności. Idzie mianowicie o to, że na długo przed 1850 rokiem w gospodarskich zabudowaniach było można zobaczyć bardzo różne w typie i upierzeniu gołębie, które hodowano wyłącznie na potrzeby wiejskiej kuchni. Jednak nie przejmowano się nimi w szczególny sposób. Pożywienie musiały znaleźć same na okolicznych polach albo wśród resztek, pozostawionych przez inne zwierzęta na wewnętrznym dziedzińcu gospodarstwa, tak iż nazywano je „Feldflüchter”, co można przetłumaczyć jako „latające w pole”. Ponieważ na okolicznych targach było można wówczas kupić wiele starszych ras, „latające w pole” powstawały przez niekontrolowane i bardzo różnorodne krzyżówki przede wszystkim śląskich lazurków (czerwonookich i grochowych), turkotów, skowronków, gołębi z księżycem (dziś są to dwie rasy: turyński z księżycem (bez łapci) i saksoński z księżycem (z łapciami) oraz tzw. gołębi polnych, czyli nieokreślonych bliżej form, które w wielu wypadkach dały początek innym rasom barwnym albo już nimi były. Spostrzegawczy obserwator cechy wszystkich wymienionych gołębi rzeczywiście odnajdzie w rasie, znanej nam jako turyński jednobarwny. Poza tym warto też wiedzieć, że jeszcze współcześnie trafiają się hodowcy, którzy zdecydowanie wolą gołębie bez łapci.

W jaki sposób pojawiła się cecha płcioznaczności, która w tym konkretnym wypadku oznacza, że męskie osobniki posiadają coś, co w niemieckiej literaturze jest określane jako „Farbaufhellungsfaktor”, czyli „czynik (faktor) wybielający”, nie wiadomo. Turyński jednobarwny na pewno jest najstarszą rasą płcioznaczną i należy przypuszczać, że wybielanie osobników męskich jest po prostu efektem mutacji, co nie trudno sobie wyobrazić, wiedząc o całkowitej przypadkowości i wielkiej różnorodności krzyżówek wśród protoplastów dzisiejszej rasy, zamieszkujących turyńskie gospodarstwa.

Jedno wszakże się wyjaśniło definitywnie, a mianowicie, że hodowcy nie nadali rasie mylnej nazwy. Rzeczywiście występuje tylko w niebieskiej barwie, a różnice biorą się z odmiennych rysunków oraz czynnika wybielającego, którym cechują się prawie wszystkie samce. Jest bowiem wyjątek. Otóż u niebieskich szymli samce kolorystycznie nie różnią się od samic.

Budowa

Wywodzący się z gołębi polnych, turyński jednobarwny musi mieć silną, wyprostowaną postawę. Zwłaszcza ptaki z łapciami na nogach muszą sprawiać wrażenie większych i silnych, aniżeli są w rzeczywistości, dlatego od pierwszego spojrzenia uwagę powinna przykuwać szeroka i dobrze zaokrąglona pierś.

Bez przesady wydłużona głowa może być gładka bądź z koronką. Pomarańczowe oko musi być umieszczone w wąskiej brwi, która w zależności od koloru upierzenia jest jasna albo ciemna. Dziób powinien być średniej długości. U osobników jasnych i w żółtym kolorze podstawowym ma być jasny, u srebrnych i skowron­kowa­tych – rogowy, zaś u niebieskich i niebieskich szymli – ciemny. Biała woskówka jest słabo rozwinięta. Nie za długa szyja, przy podstawie ma być silna,  a zwężać się w kierunku głowy.  Podgardle musi być dobrze wykrojone. Z kolei pierś ma być szeroka i dobrze zaokrąglona. Plecy są długie i lekko opadające, w ramionach szerokie. Skrzydła długie, zwarte, dobrze przykrywające plecy. Ogon również długi i zwarty. Nogi turyńskiego jednobarwnego nie powinny być za wysokie, raczej średniej długości. Mogą być nieupierzone bądź z łapciami średniej długości, koniecznie z piórami sępimi.  Pióra powinny dobrze przylegać do ciała.

Rysunek i kolory

Współczesny wzorzec dopuszcza następujące rodzaje kolorów. Dla samców trzy kolory zasadnicze:

1. Jasny, który przypomina kolor mleka; ptak musi mieć żółty półksiężyc, żółte pasy, delikatnie srebrny kołnierz, lotki żółtoszaro obrzeżone, i w tym samym kolorze pas na ogonie.

2. Żółty, który wydaje się jakby był śmietankowy, na piersi oczywiście półksiężyc oraz pasy żółte (nasycone), pożądany jest srebrny kołnierz na szyi, ogon o deli­ka­tnym popielatym kolorze z ciemnym pasem, tarcze skrzydeł z delikatnym niebieskim nalotem w kształcie chmur, lotki żółtoszaro obrzeżone.

3. Niebieski mało intensywny, jakby niebieskoszary, półksiężyc w kolorze czerwonobrązowym, na szyi dobrze widoczny srebrny kołnierz, tarcze skrzydeł z niebieskim nalotem w kształcie chmur, ogon i lotki o niewyraźnym kolorze szaroczarnym.

Dla samic cztery kolory zasadnicze:

1. Srebrny, półksiężyc żółty, słaby kołnierz koloru srebrnego, pas na ogonie i pasy na skrzydłach ciemne,  lotki też możliwie ciemne.

2. Skowronkowaty, nieco ciemniejszy niż u srebrnych, półksiężyc żółty, na szyi słaby kołnierz w srebrnym kolorze, dobrze widoczny grochowy rysunek, lotki i pas na ogonie brązowoszare.

3. Niebieski, bez cieni, półksiężyc brązowoczerwony, czarne pasy na skrzydłach i pas na ogonie.

4. Niebieski grochowy, półksiężyc brązowoczerwony, grochowość, pasy na skrzydłach i pas na ogonie koloru czarnego.

Ponadto wspomniany wyżej niebieski szymel z białym nalotem na upierzeniu korpusu, pożądany brązowy półksiężyc, pas na ogonie oraz ciemne pasy na skrzydłach.

Na co zwracać uwagę

Hodowca turyńskiego jednobarwnego musi wybierać wyprostowane i mocno zbudowane ptaki. Koronka na głowie musi być obficie upierzona. U egzemplarzy z łapciami, pióra nie mogą być ani za długie, ani wyraźnie krótkie. Dużym błędem jest jakiekolwiek odchylenie od koloru i rysunku. Biorąc pod uwagę różnice między płciami oraz stosunkowo krótką historię rasy, nie trudno się domyśleć, że rasa jest trudna w hodowli i trzeba długiego doświadczenia, aby nauczyć się łączyć w pary odpowiednie ptaki. Dużym błędem jest brak srebrnego półksiężyca na przedniej stronie szyi, za wyjątkiem gołębi o zasadniczym kolorze żółtym, albo za daleko sięgający półksiężyc. Błędem jest też zbyt intensywny kolor pasa na ogonie i pasów na skrzydłach u samców, za wyjątkiem szymli. Należy pilnować, żeby niebieskie szymle koniecznie miały półksiężyc.

Młodym jednobarwnym z Turyngii zakładamy obrączki nr 10, jeśli są to ptaki z upierzonymi nogami, zaś pozostałym obrączki nr 8.