Gru 14

Adwent wszystko odmienia

Marek Uglorz | Mądrość życia | 14.12.2010 |

[nggallery id=93]

Adwent wszystko odmienia. Ten, na poły bajeczny czas oczekiwania, potrafi odmienić serca, które tydzień wcześniej, w Niedzielę Wieczności, pełne smutku i trwogi zmagają się z tajemnicą śmierci. Wraz z adwentem pojawiają się światełka w ciemnościach. W duszach zaczyna grać inna muzyka, a smutek i trwoga ustępują miejsca tęsknocie.

Adwent jest melancholijny, bo wzmaga tęsknotę. Wpierw za świętami i radością spotkań, potem za utraconym dzieciństwem, za ciepłym i kolorowym światem, który odszedł w świat mgieł.

Adwent jest religijny, bo wzmaga tęsknotę za Mesjaszem, który przynosi pokój i pojednanie z Bogiem. Dziecię, narodzone w Betlejem, uwalnia od żądzy i wzmaga tęsknotę za zbawieniem.

Adwent odmienia więc wszystko, a na samym początku odmienia człowieka. Z grzesznika, poddanego ziemskiej żądzy, czyni istotę wielkiej tęsknoty. Już Augustyn z Hippony, a po nim wielu chrześcijan wyznawało, że ludzkie serce jest tak długo niespokojne, aż spocznie w Bogu. To znaczy, że w ludzkie serce wpisana jest tęsknota za Bogiem i zbawieniem. O chrześcijaninie można powiedzieć, że jest człowiekiem adwentu. Podobnie ma się rzecz z Kościołem, czyli ze wspólnotą tęskniących za Chrystusem, wołających: „Przyjdź rychło, Panie”.

Adwentowa modlitwa: „Przyjdź rychło, Panie” oznacza, że nadzieja wciąż trwa. Jeszcze nie wszystko stracone. Gdyby bowiem, jak modliła się Mechtylda z Magdeburga, Bóg nie płonął tęsknotą za człowiekiem, nasze wołanie o Jego przyjście, odnalazłoby w kosmosie jedynie własne echo, a tak odnajduje nadchodzącego Chrystusa, który uwalnia od żądzy.

Bóg tęskni za człowiekiem! Cokolwiek można powiedzieć o Ewangelii, która rozlega się w adwentowej ciszy, to wyznanie wydaje się odpowiadać najgłębszej tęsknocie człowieka i Kościoła. Dlatego pytajmy o nasze najgłębsze tęsknoty, bo wówczas mamy szansę odkryć, w jaki sposób chcielibyśmy odpowiedzieć na Bożą miłość i tęsknotę za nami. Wierzę, że przedmiotem naszej najgłębszej tęsknoty jest całkowite otwarcie się na Boże działanie, aby niczym nie zafałszować Jego miłości, którą przez nas chce objąć i pociągnąć ku sobie cały świat.

Niczego innego w adwencie nie pragnę i niczego innego nie życzę nam wszystkim, jedynie, abyśmy byli prawdziwie adwentową wspólnotą tęskniących za Chrystusem i modlących się: „Przyjdź rychło, Panie”.