Kwi 22

Przysłowia na marzec

Marek Uglorz | Przysłowia | 22.04.2011 |

[nggallery id=118]

A po lutym marzec spieszy, koniec zimy wszystkich cieszy.

Grzmot w dzień Albina (1 marca), dobra nowina.

Chłodny marzec, ciepły maj, będzie zboże jako gaj.

Gdy marzec mglisty, w lecie czas dżdżysty.

Gdy marzec suchy, kwiecień nagradza, bo deszcze sprowadza.

Gdy w marcu grzmi, w maju śniegiem ćmi.

Gdy w marcu topnieje, to na wiosnę mróz bieleje.

Kto sieje groch w marcu, gotuje go w garncu, a kto w maju, ten w jaju

Deszcze marcowe zbożu niezdrowe.

Dzień Świętego Kazimierza (4 marca) resztki zimy uśmierza.

Jeżeli na Świętego Kazimierza pogoda, to na ziemniaki woda.

Na Świętego Kazimierza pełno już młodego zwierza.

Na Świętego Kazimierza wyjdzie skowronek spod pierza.

Święty Kazimierz groch dmie.

Jak w Kazimierza pochmurno, o jarzynę nietrudno.

Na Kazimierza dzień się z nocą przymierza.

Jeśli zapusty pogodne bywają, Świąt wielkanocnych tak się spodziewają.

Ostatni wtorek wskazuje, jaka pogoda w poście panuje.

Kiedy pada w ostatni wtorek, to ze lnem uciekaj w dołek.

Zapust smutny, post wesoły, będziesz człeku, cały rok goły.

Gdy w Popielec pogoda, wiosna będzie sucha; gdy deszcz będzie mokra; a jeżeli zimno, będzie zimna.

Po deszczu środa popielcowa i wiosna deszczowa.

Gdy w Popielec pogoda służy, suchą wiosnę wróży.

Jeśli po deszczu środa popielcowa, to cała wiosna bywa deszczowa.

Jak się we środę zapustną powietrze ma, tak się przez cały post trzyma.

W marcu, gdy są grzmoty, urośnie zboże ponad płoty.

Gdy w marcu deszcz pada, wtedy rolnik biada, gdy słonko jaśnieje, to rolnik się śmieje.

Marzec zimny i słoneczny, plon zaręcza dostateczny.

Ile mgieł w marcu, tyle deszczów w czerwcu.

Czas św. Róży (6 marca) pogodę kwietnia wróży.

Kiedy w marcu plucha, to w maju posucha.

W marcu mgły bywają, w lecie burze przeszkadzają.

Nie ma w marcu wody, nie ma w kwietniu trawy.

W marcu kto siać nie zaczyna, dobra swego zapomina

Gdy Franciszka (9 marca) z wichrem po polu hasa, może sypnąć śniegiem powyżej pasa

Czterdziestu Męczenników (10 marca) jakich, czterdzieści dni takich.

Od świętego Makarego (10 marca) siewca oczekuje plonu wysokiego.

Gdy mróz w marcu dnia dziesiątego, jeszcze czterdzieści dni mrozu takiego.

Męczennicy, gdy mróz noszą, czterdzieści dni mrozu głoszą.

Męczennicy jeśli psocą, będzie dżdżysto Wielką Nocą, a gdy kropla dżdżu nie spadnie, przez sześć niedziel będzie ładnie.

Kiedy w marcu deszczu wiele, nieurodzaj zboża ściele.

Ruszaj w marcu w pole, by po trochu rzucić w ziemię owsa, grochu.

Gdy marzec deszczowy, suche lato rodzi i zasiewom szkodzi.

Suchy marzec, mokry maj, będzie żytko jako (niby) gaj.

W marcu słońce grzeje, czasem śnieżek sieje.

W marcu, choć słota, rzucaj zboże do błota.

Marzec, co z deszczem chadza, mokry czerwiec sprowadza.

Na Św. Grzegorza (12 marca) idzie zima do morza.

Groch, Święty Grzegorz zasiewa, soczewicę Jakub miewa.

Gust kobiety, łaska pańska i marcowa pogoda zawsze niestałe.

Nie siejesz grochu w marcu,, nie masz go w garncu.

Kiedy starzec chory w marcu, będzie zdrów, lecz gdy baba w maju słaba, pacierz zmów.

Marzec, czy słoneczny, czy płaczliwy, listopada obraz żywy .

Śnieg marcowy owocom niezdrowy.

W marcu mgły, powódź za sto dni.

Jak Matylda (14 marca) deszczem polej, pole i łąka wnet zazielenieje.

Na Longina (15 marca) wysoka na dłoń ozimina.

Gdy się trawa zieleni w marcu, to jej nie ma w maju.

Hilary (16 marca) zapowiada, jaka pogoda w Wielkanoc przypada.

Marzec uparty stroi z pługiem żarty.

Jak Gertruda (17 marca) słonkiem błyśnie, lipiec garniec potu wyciśnie.

Gdy na Gertrudy zjawią się bociany, to wiosna już rychło nastanie.

Ogrodniku, Św. Gertruda gdy słońcem błyśnie zrobi cuda oczywiście.

W dzień Gertrudy, jeśli mróz u nas, przez czterdzieści dni zimowy czas.

Suchy marzec, mokry maj będzie żyto jako gaj.

Jak na Świętego Józefa (19 marca) chmurki, to sadź ziemniaki gdzie górki, a jak pogoda, to sadź gdzie woda.

Gdy na Święty Józef bociek przybędzie, to już śniegu nie będzie.

Na Świętego Józefa pięknie, zima prędko pęknie.

Na Święty Józek czasem śniegu, a czasem trawy wózek.

Święty Józef kiwnie brodą, idzie zima na dół z wodą.

Święty Józef pogodny, będzie roczek wodny.

W Józefa z zimy się śmiej i na grządce kapustę siej.

Gdy w Ruprechta (20 marca) jasno, ponoć w czerwcu krasno.

Od dnia dwudziestego marca zagrzewa słońce nawet starca.

Jak przylecą żurawie, można bydło paść na trawie.

Jak po Benedykcie (21 marca) ciepło, to i w lecie będzie piekło.

Benedykt groch w polu sieje, Wojciech (23 marca) do owsa się śmieje.

Gdy w Benedykta przekropnie – pierwsze siano wymoknie.

Gdy gęś dzika w marcu przybywa, ciepła wiosna bywa.

Jeżeli w pierwszy dzień po przesileniu marcowym burza się zdarzy, zimy już nie będzie.

Marca obraz wierny, to miesiąc październy.

Na Świętego Szymona nie wdziewaj już kaftana.

Ile dni żaby wyłażą przed Zwiastowaniem (25 marca), tyle dni znikają po nim.

W dni krzyżowe męka boża, wstrzymaj się od siewu zboża.

Jakie jest Zwiastowanie, takie będzie i Zmartwychwstanie.

Gdy przed Zwiastowaniem ruszy się pszczoła, to mokrą wiosnę nam przywoła.

Mgła na Zwiastowanie znaczy rzek rozlanie.

Na Zwiastowanie, kiedy mgła w zaranie, chociaż słonko jasno wschodzi, znak niechybny to powodzi.

Na Zwiastowanie jaskółki się ukazują, ludziom wiosnę zwiastują.

Wiosna panna, lato matka, jesień wdowa, zima macocha.

Nieraz też zima i na końcu wiosny.

Jaka pogoda w Jana (28 marca), tyle pierwszego siana.

Gdy chcesz poznać pogodę w czerwcu roku tego, uważaj jak będzie w Jana Damasceńskiego.

Bywa, że na Bernarda (29 marca) ziemia jak kamień twarda.

I wiosna by tak nie smakowała, gdyby przedtem zimy nie było.

Nie jeden dzień ciepły czyni wiosnę po zimie.

Gdy Wielki Piątek ponury, Wielkanoc będzie bez chmury.

Gdy w Wielki Piątek rosa, na łące nie chwyci się kosa.

Jeśli w Wielki Piątek deszcz kropi, radujcie się chłopi.

Jak w Wielki Piątek rosa, będzie obfity plon prosa.

We Wielki Piątek dobry zasiewu początek.

Jeśli w Wielki Piątek pada, suche lato zapowiada, ale gdy w ten dzień ładnie, dużo deszczów spadnie.

Gdy się wieczór czerwienią nieba, w nocy albo jutro deszczu czekać trzeba.

W marcu, gdy grzmot na lody spada, w lecie grad zapowiada.

Kiedy w marcu deszcze leją, nie ciesz się chłopie nadzieją.

Jak nie ma śniegu w marcu, deszczu w maju, to nie ma urodzaju.

Marcowe słońce i nić pajęcza – jednako warte.