Kwi 22

Przysłowia na maj

Marek Uglorz | Przysłowia | 22.04.2011 |

[nggallery id=120]

Pierwszego maja deszcz, nieurodzajów wieszcz.

Pierwszy maja poranek jest nader tęskliwym dla kochanek.

Na pierwszego maja szron, obiecuje hojny plon.

Kiedy w Filipa i Jakuba (1 maja) deszcz pada, suchy rok będzie, kiedy nie pada – mokry będzie.

Na Filipa, gdy przymrozek spadnie, najgorsza zaraza na zboże przypadnie.

Na świętego Filipa dobrze się drze lipa.

Na świętego Filipa jeśli deszcz rzęsisty, będzie plon dobry i czysty.

Na pierwszego maja szron obiecuje hojny plon.

Kiedy pierwszy maj płacze, będą chude klacze.

Na świętego Zygmunta (2 maja) wybieraj zboże z kąta.

Maj, bydłu daj, ale w piecu pal.

Maj zieleni łąki, drzewa, już i ptaszek w polu śpiewa.

Maj bogaty sieje kwiaty.

Gdy w maju śnieg pada, suszę zapowiada.

Niedługo trwa deszcz majowy, tyle, co łzy młodej wdowy.

Deszcze w świętego Floriana (4 maja), skrzynia groszem napchana.

Od świętego Florka daj chleba do worka.

Kiedy poleje na świętego Floriana, potrwa czas jakiś pogoda zakichana

Jak grzmi i błyska w Hilarego (5 maja), rolnik liczy na wiele dobrego.

Kiedy w maju wiatr z północy, ma się u nas zimno w nocy.

Grzmot w maju, sprzyja urodzaju.

Jeśli w maju śnieg się zdarzy, to lato dobrze wyparzy.

Maj, bydło w pole pchaj, albo w domu daj, w piecu sobie napal, za niego się wal.

Jak w maju plucha, to w czerwcu posucha

Wody w maju stojące szkodę przynoszą łące.

Na święty Stanisław (8 maja), drzwi i okna wystaw.

Na świętego Stanisława rośnie koniom trawa.

Na świętego Stanisława w domu pustki, w polu sława.

Na świętego Stanisława żyto jak ława

Częste deszcze w całym maju chleb i siano nam dawają.

Jeśli deszcze w maju, wszystko rośnie jak w gaju.

Na Izydora (10 maja) pusta komora.

Na świętego Izydora często bywa chłodna pora.

Święty Izydor wołkami orze, a kto go prosi, to mu pomoże.

Kiedy maj zimny, a w czerwcu deszcz pada, gospodarz pełne stodoły posiada.

Mamert i Pankracy ( 12 maja) mrozem kwiat poznaczy.

Gdy przed Pankracym (12.05) nocą przymrozi, lato będzie przepadziste, a jesienią czasy dżdżyste.

Gdy przed Pankracym przymrozek nocny się zdarzy, zimno wiosnę zwarzy.

Jasny dzień Pankracego przyczynia wina dobrego.

Gdy słoneczko przed Serwacym (13 maja) ciepło już dogrzewa, po Serwacym szron pokryje i kwiaty i drzewa.

Pankracy, Serwacy i Bonifacy dla drzew wielcy niedobracy.

Jak się rozsierdzi Serwacy, to wszystko zmrozi i przeinaczy.

Pankracy, Serwacy i Bonifacy gdy z przymrozkiem stają, lato zimne dają.

Pankracy, Serwacy i Bonifacy to wielcy dziwacy.

Pankracy, Serwacy i Bonifacy – źli na ogrody chłopacy.

Przed Pankracym nie ma lata, po Bonifacym mróz ulata.

Pankracy, Serwacy, Bonifacy, każdy swoim zimnem raczy.

Na świętą Zofiję (15 maja) deszcz po polach bije.

Święta Zofija ciepło rozwija.

Dla świętej Zosi kłos się podnosi.

Na Jana Nepomucena wiadoma już zboża cena.

W zimne maja ranki trudno spotkać kocanki.

Rok wtedy dobry będzie, jak w maju zawiążą się żołędzie.

Gdy rój w maju idzie w górę, kosztuje on siana furę.

Gdy maj jest przy pogodzie, nie bywają siana w szkodzie.

Grzmot w maju nie szkodzi, sad dobrze obrodzi.

Jak w maju zimno, w stodole ciemno.

Gdy wiatr w maju z południa wieje, niezadługo deszcz poleje.

Jeśli w maju często grzmot, rośnie wszystko w lot.

Gdy na Wniebowstąpienie słota, w jesieni będzie dużo błota.

Mokre Wniebowstąpienie, tłuste Narodzenie.

Na Wniebowstąpienie deszcz mały, mało paszy przez rok cały.

Na Wniebowstąpienie Pan Bóg w niebo, robak w mięso, kwas w piwo, a diabeł w babę.

Kiedy maj płacze, borowina skacze.

Kiedy mokry maj, będzie żyto jako gaj.

Gdy się w maju pszczoły roją, takie roje w wielkiej cenie stoją.

Gdy się grzmot w maju odezwie na wschodzie, rok sprzyja sianu i zbożu w urodzie.

Deszczyk majowy, jak łzy młodej wdowy.

Jeśli w maju deszcze na dworze, to jesienią chleb w komorze.

Póki w maju wiatr z północy, ma się u nas zimno w nocy.

Kto sieje jęczmień na Urbana (25 maja), będzie pił piwo z dzbana.

Na świętego Urbana wszystka rola zasiana.

Na Urbana chwile jakie, mówią, że i lato takie.

Pogoda na Urbana, to wielka wygrana.

W Urbana, miły chłopie, siej len i konopie.

Gdy deszcz na świętego Urbana – mały profit z winobrania.

Po Urbanie lato nastanie.

Jaką pogodę Filip (26 maja) przyniesie, taki urodzaj w polu i lesie.

Kto się w maju urodzi, dobrze mu się powodzi.

I na najpiękniejszy dzień spada nieraz deszcz i cień.

Gdy dym z komina w górę idzie, jutro pogoda będzie.

Gdy żaba rano wrzeszczy, spodziewaj się deszczy.

Słońce mocno przypieka, burza niedaleka.

Maria Magdalena (29 maja) zwykle rada, gdy deszcz pada.

Gdy na Magdalenę pogoda, to wygoda, gdy zaś słota, to lichota.

Na Zielone Świątki robimy porządki.

Do św. Ducha nie zdejmuj kożucha, a po św. Duchu legnij na kożuchu.

Deszcz podczas Zielonych Świątek niedobry czyni początek, tu częsty grzmot niezwyczajny rok czyni nieurodzajny.

Jeśli w Świątki deszcz pada, wielką biedę zapowiada.

Do Świętego Ducha nie zdejmuj kożucha.

Widzisz bociana w wodzie, nie myśl o pogodzie.

Koniec maja pokazuje, jaki lipiec się szykuje.

Przemienna pogoda w maju, oczekuj urodzaju.

Grzmot w maju nie szkodzi, sad dobrze obrodzi.