Kwi 22

Przysłowia na kwiecień

Marek Uglorz | Przysłowia | 22.04.2011 |

[nggallery id=119]

Pierwszy kwietnia – bajów pletnia.

W prima aprilis się omylisz, gdzie postąpisz, gdzie się schylisz.

Jeżeli w kwietniu posuszy, nic się w polu nie ruszy.

Kwiecień-plecień, bo przeplata, trochę zimy, trochę lata.

Na Św. Franciszka (2 kwietnia) nieraz dobrze grzmi i błyska.

Na Świętego Franciszka chłop w polu nic nie zyska.

Na Św. Franciszka zielenią się łany i ze swego zimowiska wracają bociany.

Na Świętego Franciszka przylatuje pliszka.

Na Świętego Franciszka szuka ziarnek w polu myszka.

Choć już w kwietniu słonko grzeje, nieraz pole śnieg zawieje.

Przyjdzie kwiecień, ostatki z gumna (podwórka) wymiecie.

Grzmot w kwietniu dobra nowina, już szron roślin nie pościna.

Na Świętego Izydora dla bociana pora.

Jeśli w kwietniu pszczoły nie latają, to jeszcze długie chłody się zapowiadają.

W kwietniu posucha, niknie rolnikom otucha.

Ryszard (3 kwietnia) słonko wyciąga z cienia i pogodę co dzień zmienia.

Na świętego Izydora (4 kwietnia) dla bociana pora.

Na święty Wincenty (5 kwietnia) nie chodź bosymi pięty, bo nieraz mrozek cięty.

Jak się Wincenty rozdeszczy, złe chłopu wilga wieszczy.

Kwiecień wilgotny obiecuje rok stokrotny.

Gdy sucho w kwietnia niedzielę, przez cały rok deszczu wiele.

Jak w kwietniu rosa, to dosiewaj chłopie mocno prosa.

Kiedy w kwietniu słonko grzeje, rolnik nie zubożeje.

Pogody kwietniowe – słoty majowe.

Jak w kwietniu mróz, to na pagórku siana wóz.

Jaka na Julii pogoda, taką Wielkanoc poda.(gdy Wielkanoc wypada po Julii).

Kwiecień wesołe nowinki plecie.

Mokre dni kwietnia zazwyczaj wróżą, że w lecie będzie owoców dużo.

Śnieg w kwietniu goi rolę, hamuje niedolę.

Święta Beata (8 kwietnia) w leśne kwiaty bogata.

Ciepły deszcz w Marcelego (9 kwietnia) wróży wiele dobrego.

Gdy kwiecień chmurny, a maj z wiatrami, rok żyzny przed nami.

Jeszcze w kwietniu zimno i na żaby, i na baby, i na las, a najwięcej na nas.

Kiedy w kwietniu grzmoty, szron już nie ma roboty.

Dzień na Święty Makary pewnie przepowiada, czy we wrześniu pogoda, czy też ciągle pada.

W kwietniu łagodne kwiatki, w grudniu śnieżne płatki.

Kwiecień, co deszczem rosi, wiele owoców przynosi.

Śnieg kwietniowy trawie i konikowi zdrowy.

W kwietniu po brzegach wody niosą jęczmienia urody.

Deszcze częste w kwietniu wróżą, że owoców będzie dużo.

Przyjdzie kwiecień, to ostatki ze stodół wymiotą, ale za to z lada czego wianuszek już splotą.

Stała pogoda w dzień świętej Idy (13 kwietnia) – rolnik nie zazna bidy.

Gdy w Palmową Niedzielę słońce świeci, pełne będą stodoły, beczki i sieci.

Gdy Kwietna Niedziela o chłodzie, listopad zimnem pobodzie.

Gdy mokro w Kwietną Niedzielę, rok się sucho ściele.

Gdy w niedzielę męki pańskiej słotno jest o świcie, wiele żyta tego roku gospodarz nie zmiecie.

Deszcz ranny i płacz panny oba krótkotrwałe.

Częste deszcze w kwietniu wróżą, że owoców będzie dużo.

Kiedy w kwietniu słonko grzeje chłopi mogą mieć nadzieję.

Kwiecień, kiedy deszczem plecie, to się maj wystroi w kwiecie.

Kwiecień czasem kwieciem ściele, albo śniegiem przyjaciele.

Czasem kwietnia pora letnia, czasem zwiedzie, w marzec zjedzie.

Gdy w kwietniu ciepłe deszcze padają, pogodną jesień zapowiadają.

Kiedy w kwietniu dużo wody, wtedy maj przynosi chłody.

Gdy w kwietniu słonko na dworze, nie będzie pustek w komorze.

Kwiecień suchy nie daje otuchy.

Jak na Tymona (19 kwietnia) miesiączek w kole, za trzy dni woda w stodole.

W kwietniu, gdy pszczoła jeszcze nie ruchliwa, mokra wiosna zwykle bywa.

Ta urodzajna pszenica bywa, która w kwietniu przepiórkę przykrywa.

Gdy na dzwony wielkanocne pada, suchość nam przez całe lato włada.

Gdy na Zmartwychwstanie dżdżysto i chłody, do Zielonych Świątek więcej deszczu niż pogody.

W Wielką Niedzielę pogoda – duża w polu uroda.

Pogoda w kwietniowe niedziele wróży urodzaju wiele.

Za kwietniem ciepłym idzie maj chłodny.

Gdy na Wojciecha (23 kwietnia) rano plucha, do połowy lata będzie ziemia sucha.

Gdy przed Wojciechem grzmi, długo jeszcze zima śni.

Gdy Wojciech rano rosi, pół lata posuchę nosi.

Grzmot w Świętego Wojciecha, to chłopięca uciecha.

Ile dni przed Św. Wojciechem kukułka się odezwie, albo żaba zaskrzeczy, tyle dni po Św. Wojciechu będzie zimno.

Na Święty Wojciech zniesie jajko bociek.

Na Świętego Wojciecha pierwsza lata pociecha.

Na Wojciecha sucha strzecha.

Jeśli Jerzy zbliża się pogodnie, będzie tak cztery tygodnie.

Kiedy Jerzy pogodą częstuje, wnet się pogoda zepsuje.

Kiedy Jerzy skryje wronę w życie, będzie zboża obficie.

Na Święty Jerzy rosa, nie trzeba koniom owsa.

Na Święty Jerzy trawa się pierzy.

Wczesne kaczki z żurawiami, znakiem wiosny z ciepłami.

Chodzisz na Marka bez koszuli, w maju kożuchem się otulisz.

Co Marek zagrzeje, Pankracy (12 maja) wywieje.

Co na Marka się stanie, to na ogrodników (12,13,14 maja) odstanie.

Deszcz w Święty Marek, to ziemia w lecie jak skwarek.

Do Świętego Marka nie ma żyta ani ziarnka.

Gdy Marek z deszczem przychodzi, posuchę w lecie rodzi.

Gdy na Marka pot ocierasz, tak na Serwacego (13 maja) kożuch wdziewasz.

Jak długo żaby przed Markiem rechoczą, tak długo deszczu po Marku nie zoczą.

Jeśli na Święty Marek deszcz idzie, to i na kamieniu owies wzejdzie.

Kiedy Marek skwarem zieje, w maju kożuch nie dogrzeje.

Kiedy Marek przypieka, człek jeszcze na ziąb ponarzeka.

Na Marka dmuchasz, w maju pochuchasz.

Na Św. Marka deszcz, to suchego lata wieszcz.

Świętego Marka – buchnie ciepło jak z garnka.

Na Świętego Marka rychły groch, późna tatarka.

Gdy bocian rad po wodzie chodzi, rychło deszcz nadchodzi.

Jaskółka i pszczółka lata, znakiem wiosny to dla świata.

Jeśli księżyc we mgle, za trzy dni deszcz.

Kiedy się jaskółka zniża, deszcz się do nas zbliża.

Kiedy w kwietniu słonko grzeje, rolnik nie zubożeje.

Na Św. Piotr (29 kwietnia) suchy dzień, suche lato, sucha jesień.

Kiedy słońce zbyt dopieka, to już burza niedaleka.

Od świętej Ludwiki (30 kwietnia), śpiewają słowiki.

Wróżą pogodną jesień ciepłe deszcze w kwiecień.

Kwiecień mokry dla spichlerza okropny.