Kwi 24

Okazja czyni mistrza

Marek Uglorz | Męski punkt widzenia | 24.04.2012 |

Zdjęcie z The Puerto Rican Social Club

Niektórzy Panowie mają świetne poczucie smaku, przy jednoczesnym braku wyczucia okazji. Dlatego komponują ubiory, kolorystycznie bardzo ciekawe, z coraz lepszych gatunkowo tkanin, z odpowiednio dobranym obuwiem, niestety nie uwzględniając pory dnia, charakteru wyjścia czy spotkania. Mistrzowskiego egzaminu jeszcze nie zdali, choć po czeladniczym już na pewno są. Warto, by pamiętali, że nie tylko ćwiczenie czyni mistrzem, ale też sztuka rozpoznawania okazji.

Zdjęcie z Sensual sense and mellow taste

Czy istnieje na ów temat krótkie kompendium?

Zdjęcie z Rugged Old Salt

Ależ tak.
Poniżej prolegomena do egzaminu mistrzowskiego.

Zdjęcie z Guerreisms

Po pierwsze, komponując ubiór, warto stosować kolejność wyboru: na początek wybieramy garnitur albo marynarkę ze spodniami w zestawach koordynowanych, potem koszulę, następnie krawat albo muszkę, na końcu poszetkę i buty. Absolutnym zwieńczeniem jest wybór takich dodatków, jak spinki, skarpety czy ozdoba w butonierce.

Zdjęcie z Lander urquijo

Po drugie, ze wszystkich części ubioru, jedynie garnitur wybieramy do okazji, wszystkie inne równocześnie do okazji i pozostałych elementów. Dlatego koszulę trzeba dobrać do okazji i garnituru bądź marynarki;  krawat i muszkę do okazji i koszuli; poszetkę do okazji i krawata (koniecznie nie z tego samego materiału); buty, wraz z pozostałymi dodatkami, do okazji i garnituru (w wypadku spinek warto też uwzględnić koszulę i krawat).

Zdjęcie z Linen vor summer

Zdjęcie z Sensual sense and mellow taste

Zdjęcie z Guerreisms

Zdjęcie z The Italian Cut