Cze 4

Mucha nie siada

Marek Uglorz | Męski punkt widzenia | 04.06.2012 |

Zdjęcie z Guerreisms

Skąd wzięła się męska muszka?

Prawdopodobnie jest następczynią szalu i chusty, którą wiązano pod szyją, aby chroniła przed zimnem albo łagodziła ucisk zbroi podczas działań wojennych. Po figurach 7500 terakotowych żołnierzy, odkrytych w 1974 r., stojących na cmentarzu chińskiego cesarza Shi Huang Ti (260-209 p.n.e.), można się domyślać, że w Chinach była wówczas nieodłącznym elementem wojskowego stroju.

Zdjęcie z Acute Style

Do czasu odkrycia terakotowej armii z Chin za wynalazców krawata uważano Rzymian. „Focale”, czyli szal rzymskich legionistów, można podziwiać na kolumnie Traiana, zbudowanej w roku 113. Jej płaskorzeźby przedstawiają między innymi 2500 wojowników cesarza Markusa Ulpinusa Traiana (53-117 n.e.). Wielu z nich  na pancerzu nosi szal, związany w węzeł.

Zdjęcie z Guerreisms

Następne wydarzenie, ważne dla rozwoju krawata, a następnie muszki, miało miejsce około 1500 lat później, podczas Wojny Trzydziestoletniej (1618-1648). Zaciężni Chorwaci nosili na szyjach chusty, przypominające rzymskie szale, czym wywarli wpływ na europejską modę. Być może nazwa „krawat” wzięła  się właśnie od owych Chorwatów, zwanych przecież Kroatami?

Zdjęcie z Guerreisms

Kolejna transformacja chusty, a właściwie już krawatu, dokonała się również pod wpływem działań militarnych. Otóż w 1692 r., w trakcie wojny o następstwo tronu w Palatynacie, wojska Ludwika XIV zostały niespodziewanie zaatakowane przez pułk angielski. Działo się to pod wsią Steinkerk w dzisiejszej Belgii. Francuscy oficerowie, zaskoczeni atakiem, mieli nie zdążyć odpowiednio zawiązać chust, lecz szybko owinęli je wokół szyi, końcówkę przekładając przez dziurkę od kaftana. Nie wiadomo, czy faktycznie tak było, w każdym bądź razie modnie odziani panowie pomysł podpatrzyli i w podobny sposób zaczęli wiązać swoje chusty do codziennego ubioru.

Zdjęcie z Lander urquijo

Dalsze losy krawatu miały charakter zmienny – moda wracała i odchodziła, w zależności od aktualnie panującej dynastii królewskiej i jej gustów. W okresie rewolucji francuskiej krawaty powróciły do łask. Owijano je kilka razy wokół szyi, po czym zawiązywano kokardą pod brodą, a resztę materiału układano na piersi. Także kobiety zainteresowały się wówczas tym typowo męskim elementem ubioru, i to nawet pomimo kpin, że pragną upodobnić się do płci męskiej przez nadmiernie wielkie klapy żakietów, mocno wiązane wokół szyi chusty i koliste kolczyki (wszystkie elementy należały do mody męskiej).

Zdjęcie z Guerreisms

Na początku XIX wieku pojawił się „krawat gotowy”, to znaczy że nie było trzeba go wiązać za każdym razem, ale wystarczyło przełożyć przez głowę i ścisnąć, bądź był przypinany do koszuli. Jego końce formowano w kokardę albo luźno opadały na pierś. Należy zaznaczyć, że początkowo krawat był noszony tylko przez arystokrację i królewską rodzinę. W momencie coraz większej demokratyzacji, stał się elementem ubioru mieszczan i urzędników. Niezwykle istotna okazała się umiejętność wiązania krawata, o czym świadczy napisana przez Honoré’a Balzaca książka „Sztuka wiązania krawata w szesnastu lekcjach”, wydana w 1827 r. w Paryżu. W XIX wieku krawat ulegał ciągłym zmianom, uproszeniu i wygładzeniu, aż uzyskał standardową formę, która znamy współcześnie.

Zdjęcie z Guerreisms

Wstążki, używane do podtrzymania krawata, były używane już od XVII wieku, lecz w XIX wieku przestano je używać, zresztą jak i krawat przestał mieć dodatkowe wzmocnienie w postaci kokardy. Odtąd muszka była zwyczajnie innym sposobem wiązania krawata, lecz bardziej od niego eleganckim, noszonym tylko do fraka.

Zdjęcie z Guerreisms

Przez lata muszki nie były uważane za modne. Jeśli już, mężczyźni zakładali je wyłącznie na specjalne okazje, na przykład własny ślub, uroczystą galę bądź wyjście do teatru. Przede wszystkim kojarzyły się ze smokingami i frakami. Dziś zakładamy je do każdej koszuli, a nawet do dżinsów. Na dodatek występują w wielu kolorach i wzorach.

Zdjęcie z Paisley Curtain

Dobór muszki jest oczywiście sprawą otwartą i zależy od wielu okoliczności, także gustu mężczyzny. Oczywiście stylizacje klasyczne najlepiej współgrają z muszkami w stonowanych kolorach bez krzykliwych wzorów na tkaninie, co wcale nie oznacza, że panowie są skazani na nudne, jednokolorowe modele. Wystarczy odrobina wyobraźni, aby nie tylko wieczorową kreację uczynić bardziej atrakcyjną, zakładając muszkę z ciekawym wzorem.

Zdjęcie z Rugged Old Salt

Bez wątpienia muszka jest tak dalece charakterystycznym elementem ubioru, że mężczyzna może nią zaznaczyć własny charakter i temperament oraz niepowtarzalny gust nawet w pracy albo podczas popołudniowego spotkania. Mimo wszystko warto pamiętać o jednej wskazówce, a mianowicie, że do smokingu zawsze zakłada się muszkę czarną, zaś do fraka białą.

Zdjęcie z Lander urquijo

Na prawdziwe szaleństwo można sobie pozwolić, komponując ubranie typu „casual”, weekendowe albo sportowe. Wtedy jak najbardziej pożądana jest odważna zabawa kolorami i deseniami.

Zdjęcie z Sensual sense and mellow taste

Niektórzy powiadają, że kto nosi muszkę, ma zapewniony sukces. Czy ja wiem? Zależy o jaki sukces chodzi, wszak każdy, kto pokusił się o związanie muszki, najlepiej wie, jak złożona i precyzyjna jest ta operacja. To maleństwo wciąż wymyka się z palców, plącze i za nic w świecie nie daje pięknie ułożyć. Ale jakże szczęśliwy jest właściciel muszki, gdy uda mu się ta sztuka!  Toż to prawdziwy sukces.

 

Zdjęcie z The Puerto Rican Social Club

Wszakże jedno jest pewne, mężczyzna z ładną muszką przyciąga uwagę kobiet.

Może to też jest jakiś mały, męski sukces?