Lis 6

Zdjęcie z Rugged Old Salt

Urodzony w środku zamglonego, wilgotnego i smutnego listopada, nie przepadam za jesienią. Mimo wszystko dostrzegam pewien walor jesiennego czasu, jakim jest szansa na wykorzystanie wszystkich atutów szafy.

Zdjęcie z Rugged Old Salt

Latem, gdy niebem rządzi słońce i jest ciepło, nosimy się lekko, korzystając z kilku podstawowych elementów ubioru. Z kolei zimą, jeśli nawet jakimś cudem ubiór jest przyjemny dla oka, a nie siermiężny i szarosmutny, zakrywamy go puchową kurtką albo ciężkim płaszczem.

Zdjęcie z Lander urquijo

Tymczasem jesienią nie jest już tak ciepło, żeby nie ubrać się w wzorzyste tweedy i kolorowe swetry, zestawione na przykład ze sztruksami i kaszmirowymi szalikami, ale i nie tak zimno, żeby to wszystko trzeba było zasłaniać.

Zdjęcie z Downeast and out

Istna eksplozja jesiennych kolorów, przyjemnych tweedów, cieplutkich swetrów, fantazyjnie zawiązanych muszek i szalików. A na okrasę brązowe brogsy na grubszej podeszwie.

Po prostu miło wyjść z  domu albo popatrzeć!

Zdjęcie z Menswear

Zdjęcie z Menswear

Zdjęcie z Menswear

Zdjęcie z Guerreisms

Zdjęcie z The Puerto Rican Social Club

Zdjęcie z The Puerto Rican Social Club

Zdjęcie z The Puerto Rican Social Club

Zdjęcie z Trashnes

Zdjęcie z Waiting for Godard

Zdjęcie z The Puerto Rican Social Club

Zdjęcie z The Puerto Rican Social Club

Zdjęcia z Downeast and out