Paź 30

[nggallery id=130]

Jeśli chcielibyśmy w gołębniku cieszyć się gołębiami o typowo polnym pokroju, odznaczającymi się nadto piękną czernią, która jest tym cenniejsza, że jest tłem dla ciekawie wybarwionej głowy, to jest obsypanej białymi piórkami, jakby wygrawerowanej srebrem, powinniśmy zastanowić się nad zakupem południowoniemieckich pstrogłowych, gołębi tylko z pozoru nieciekawie ubarwionych i łatwych w hodowli. Poza południowoniemieckimi pstrogłowymi podobne ubarwienie mają jeszcze dwie rasy szwajcarskie: berneński pstrogłowy, w budowie podobny do gila, oraz lucerneński pstrogłowy, z charakterystycznym wypukłym czołem i mocnym, krótkim dziobem. Czytaj więcej »


Gru 31

[nggallery id=43]

Specjalistyczny związek hodowców barwnych gołębi południowoniemieckich rok 2010 ogłosił rokiem południowoniemieckiego skowronka, gołębia mało znanego w świecie, chociaż coraz popularniejszego w całych Niemczech, a nie tylko w swojej ojczyźnie, czyli w Szwabii.

Polscy hodowcy w swoich gołębnikach chętnie trzymają norymberskie skowronki, czyli inną rasę z V grupy gołębi barwnych, oraz zaliczane do grupy gołębi uformowanych koburskie skowronki, ptaki duże (waga do 700 g), które nadają się do konsumpcji. Wymienione wyżej rasy zawdzięczają swoją nazwę charakterystycznemu rysunkowi i kolorom szyi wraz z tarczami skrzydeł, które hodowcom kojarzą się z ubarwieniem skowronka. O ile jednak ubarwienie koburskich i norymberskich skowronków jest jasne, wręcz świetliste, o tyle południowoniemieckie skowronki są ciemne, jakby przydymione. Skutkiem tego w niemieckim wzorcu noszą nazwę południowoniemieckich skowronków węglowych, co tłumaczy dlaczego w tytule artykułu znalazło się dopowiedzenie węglowy ptaszek. Czytaj więcej »


Gru 31

[nggallery id=44]

Południowoniemiecki tarczowy­ – paradny koń w gołębniku

Skąd wziął się tytuł? Dlaczego gołębie miałyby nazywać się paradnymi końmi? Otóż właśnie w taki sposób bywają określane południowoniemieckie tarczowe, które na wielu wystawach królują nie tylko pod względem ilości wystawianych sztuk, ale także jakości. Żadna z południowoniemieckich ras nie rozpowszechniła się tak dalece, jak gołębie tarczowe. Dziś są popularne nie tylko na południu i zachodzie Niemiec, skąd pochodzą, ale także na północy i wschodzie. Coraz częściej można je spotkać także na polskich wystawach.

Południowoniemieckie tarczowe mają bardzo dobrą opinię, między innymi dlatego, że są popularne, a duża populacja gwarantuje przecież dobry materiał hodowlany. Jednak o wysokiej jakości tych gołębi przede wszystkim decyduje fakt, że należą do jednej z najstarszych linii hodowlanych, a mianowicie gołębi z barwnymi tarczami skrzydeł. Co prawda nawet przy bardzo uważnym czytaniu starej literatury fachowej trudno znaleźć jakąkolwiek informację na temat tej rasy, mimo wszystko powód wydaje się prozaiczny. Otóż pomimo tego, że barwne gołębie tarczowe są znane i hodowane od pokoleń, stosunkowo niedawno sklasyfikowano i opisano poszczególne rasy. Czytaj więcej »


Mar 26


niem. Süddeutsche Blasse

Pochodzenie:

Jedna z najstarszych południowoniemieckich ras barwnych.

Wrażenie ogólne:

Silny, uszlachetniony gołąb typu polnego z koronką i prawie poziomą postawą; gładkonogi bądź z gęstymi łapciami, średniej długości. Czytaj więcej »


Mar 26

[nggallery id=35]

Południowoniemiecki murzyn – czarna czy biała perła w koronie?

W literaturze, poświęconej gołębiom barwnym, przy mało której rasie znajduje się tak wiele wskazówek i opisów, odnoszących się do budowy i rysunku, jak w przypadku południowoniemieckiego murzyna. Jest to stara rasa gołębi, która z powodu stosunkowo późnego rozdzielenia dwóch linii hodowlanych, jest mocno spokrewniona z inną południowoniemiecką rasą, a mianowicie z murzynem w Wirtembergii. Wraz z południowoniemieckim tarczowym i południowoniemieckim łyskiem należy do trzech najlepiej dopracowanych i sztandarowych ras południowoniemieckich gołębi barwnych.

Zastanawiająca jest nazwa, którą hodowcy nadali swoimi gołębiom. Dlaczego kilka ras, cechujących się barwnym ogonem i głową wraz ze śliniakiem, zostało nazwanych murzynami? Odpowiedź prawdopodobnie jest banalna. Otóż w książce z roku 1790, której autorem jest Ch. F. Moser, znajduje się następująca klasyfikacja: „Mohren -, Blau -, Rot – und Gelbköpfen”, co oznacza, że zdaniem autora (prawdopodobnie także ówczesnych hodowców) w tej rasie występują gołębie murzyno -, niebiesko -, czerwono – i żółtogłowe. Nazwa ma więc związek z kolorem głowy czarnych gołębi, która później została zastosowana do wszystkich odmian barwnych. To oznacza, że w nazwie rasy, a także kilku innych (zob. np. artykuł z numeru 4/2009 WOLIERY: Śląski murzynek – gołąb na wygnaniu, autorstwa K. Jasienicy), nie doszukamy się żadnych złośliwości. Ów fakt można jedynie spuentować, na przykład w taki sposób, który sugeruje tytuł artykułu: Południowoniemiecki murzyn – czarna czy biała perła w koronie?, ponieważ drugiej, tak pięknie dopracowanej głowy z idealną koroną, wśród gołębi barwnych łatwo nie znajdziemy. Czytaj więcej »