Lut 17

Walentynki po wyjątkowej Środzie…

Marek Uglorz | Wiersze | 17.02.2013 |

 

Dniem popiołu rozpoczął się krzyżowy czas
Popielec…
Popiół w dłoni i na czole
Krzyżem, dłoń wytycza popielcowy szlak
Dokąd?
W dal?
W głąb?
Na bezpieczne peryferia, gdzie kończy się krzyż?
Może w sam środek, gdzie zaczyna się krzyż?
Tylko nie po oczach…
A dlaczego nie?
I  tak – Ślepcze – niczego nie widzisz
Oczy martwe masz
Wiedzieć nie chcesz, żeś glinianą istotą
– śmiertelną…
– grzeszną…
A właśnie, że po oczach!
Poczuj wreszcie, że z gliny, znaczy tyle, co nic
Popielec….
Już czas na popielcowy szlak
Dokąd?
Na bezpieczne peryferia, gdzie kończy się krzyż?
W sam środek, gdzie zaczyna się krzyż!
W ogień miłości
Będzie piec…
Naczynie miłości z gliny jest
WYPALONEJ!!!

Walentynki po wyjątkowej Środzie…
Dziwne?
Znamienne!!!

Tekst dedykuję łodzianom, którzy ze swoim duszpasterzem,

ks. Michałem Makulą, przebywają na zimowisku w Salmopolu.

Jeździłem do nich od poniedziałku do dziś z rekolekcjami.

 


Lis 2

Cynamonowa szarlotka

Marek Uglorz | Wiersze | 02.11.2012 |

październikowy dzień

chłodny i deszczowy

 

ktoś źle go wymyślił?

 

zawieszony pomiędzy latem a świętami

wpraszający się na cmentarz

gdzie między grobami hula wiatr

a pamięć bezlitośnie szarpie sercem

 

szybko mija ten dzień

chłodny i deszczowy

 

jakoś źle wymyślony?

 

wciśnięty przed listopad

na długo przed kolejnym latem

pozostawia ciszę i łzę

serce miażdżąc kartką z kalendarza

 

ratunek w szarlotce

pachnącej cynamonem

 

dobrze wymyślonej

 

sercem winem rozgrzanym

dłonią jabłkami pachnącą

eterycznym uśmiechem

i elektrycznym seksapilem


Kwi 6

Wodę zostaw wodą

Marek Uglorz | Wiersze | 06.04.2012 |

Zanim się kąpiesz

Siedzę i czekam

Trzecią piję kawę

Piąty raz czytam ten sam wiersz

 

Dziewczę, wodę zostaw wodą….

Nie zamieniaj w krew…

 

Papieros gaśnie

Kawa stygnie

Krew się pieni

Byłoby pięknie, żeby serce było zimne,

Ale ono nie chce!!!

 

Zanim się kąpiesz

Chodzę i wściekam się

Siódmą piję wódkę

Dziewiąty krzyczę raz, o czym wiesz

 

Dziewczę, wodę zostaw wodą….

Nie zamieniaj w krew…

 

Papieros gaśnie

Kawa stygnie

Krew się pieni

Byłoby pięknie, żeby serce było zimne,

Ale ono nie chce!!!!

 

Zanim się kąpiesz

Wodę zostaw – Dziewczę – wodą…

Nie zamieniaj w krew…


Lut 18

Oczy

Marek Uglorz | Wiersze | 18.02.2012 |

widzę twoje oczy

oczy, które patrzą w dal

 

patrzą we mnie

ja nie widzę tak głęboko…

tak daleko…

 

na co patrzysz?

widzisz tajemnicę życia, śmierci,

trwania, przemijania?

 

co widzisz?

co wiesz, czego nie wiem ja?

 

wiedźmą jesteś!

wiesz  to, co widzisz, czego ja nie widzę!

 

obrazy opowiedz ustami

i mnie pozwól wiedzieć

 

twoje oczy…

spokojne oczy…

widzące oczy…

wiedźmy oczy…

 

ochroń mnie spojrzeniem

pozwól oczom mówić

słowa o życiu i śmierci

trwaniu i przemijaniu

 

w twych oczach widzę zdziwienie

zadziwiłaś się przyszłością?


Sty 27

Kuchenne okno

Marek Uglorz | Wiersze | 27.01.2012 |

 

1.
kuchenne okno – małe
jest okiem w nowy dzień
każdego poranka – wytrwale
ze snu czyni nowy cień
2.
w małym oknie szyba – stara
za nią ścieżka w nieznany cel
przyszłość zawsze jest – ciekawa
dla odważnie idących w dal
3.
za zimną szybą – kwiat
czerwona pelargonia czyni znak
zaprasza na ścieżkę – świat
czeka na miłość a nie na strach

AD.1.

kroki – małe
stawiaj – wytrwale

AD. 2.

choć obawa – stara
przecież dusza – ciekawa

AD.3.

pamięta, że rośnie – kwiat
tam, gdzie zaczyna się inny – świat.


Sty 3

Marzenia są dlatego…

Marek Uglorz | Wiersze | 03.01.2012 |

 

bo nie dokończył dzieła marzeń
któremu nadał cel słowami:
Niech się stanie…

bo całości nie napełnił sobą
choć wszystkim mówi:
Kocham Cię…

bo nie pokazał dotąd twarzy
mimo że Dzieckiem
mówi: Nie bój się…

bo nie pozwala wrócić wstecz
choć przyszedł i powrócił
wołając: Wykonało się…

dlatego są marzenia,
żebyś:
słowami tworzył dzień
rozbijał w sobie szybę łez
tęsknotą niszczył pożądanie
odważnie nie odwracał się

marzenia są dlatego,
żebyśmy:
zaplątani sobą, rozplątywali samych siebie
wplątani w chmury, tworzyli słońce z nas
zapleceni nagością świtu, wołali ciszę dnia
objęci miłością, mieli odwagę wspólnie iść

marzysz
o sobie we mnie
o słońcu w chmurach
o pięknie w bólu łez
o drodze bez powrotu?

marzysz?
masz odwagę
pomarzyć troszkę?

przecież marzenia są dlatego…


Sty 3

Tańcząca snami

Marek Uglorz | Wiersze | 03.01.2012 |

zobaczyłem Cię w drzwiach

otworzyłaś moją  noc
weszłaś w mój sen
pamiętam Cię w drzwiach mojego snu

zobaczyłem Cię srebrną

tańczyłaś zmysłami
byłaś królową sylwestrowego balu
pamiętam Cię w drzwiach nowych dni

zobaczyłem uchylone drzwi Twoich ust

czerwonymi słowami
mówiłaś o srebrnej nocy
pamiętam Cię w drzwiach moich ust

widzę Cię w moim sercu

otworzyłaś je na piękno
nauczyłaś widzieć samą siebie
w sennej pamięci drzwi do przyszłości

nikt dotąd tak nie stał w moich drzwiach
nikt dotąd tak nie tańczył w moim śnie
nikt dotąd tak nie mówił czerwonymi słowami
nikt dotąd tak nie srebrzył gwiazdami

jak Ty –
– tańcząca moimi snami


Gru 30

Darowane marzenia

Marek Uglorz | Wiersze | 30.12.2011 |

marzenia w moich snach

– w moich dniach

 

marzenia w moich oczach

im mocniej je zamykam

tym lepiej widzę ciebie

w moich marzeniach

– snach

– dniach

 

marzenia, które mi darowałaś

którymi tworzę przyszłe dni

– sny

– siebie z cienia

– ciebie z mgieł

– nas w ciszy śpiącego miasta

 

w dole światła

my w marzeniach miasta, które śpi

 

marzenia w moich snach

– w moich dniach

 

marzenia w twoim tańcu

im cieplejszy wieje wiatr

tym mocniej czuję ciebie

w moich marzeniach

– snach

– dniach

 

taniec, który mi darowałaś

którym tworzę przyszłe dni

– sny

– siebie z nocy

– ciebie ze światła

– nas w ciszy śpiącego miasta

 

w dole światła

my roztańczeni miastem, które w dole śni

 

marzenia w moich snach

– w moich dniach

 

marzenia w mej miłości

im bliżej jasnego świtu

tym lepiej słyszę twoje sny

w moich marzeniach

– snach

– dniach

 

nadzieja, którą mi darowałaś

którą tworzę nowe dni

– sny

– siebie z łez

– ciebie z uśmiechu

– nas w ciszy śpiącego miasta

 

w dole światła

my w nadziejach miasta, które budzi się ze snu

 


Gru 29

I want to dance with you

Marek Uglorz | Wiersze | 29.12.2011 |

 

gdy księżyc stanie nad cichą wodą

i noc napełni srebrnym dniem

chcę do świtu być twoim tańcem

 

twe oczy w tę noc roztańczą gwiazdy nad nami

me oczy w tę noc roztańczą serca w nas

 

gdy słońce zajdzie za górami

i połączy się z ciepłą nocą

do rana chcę tańczyć tylko z tobą

 

twe oczy w tę noc roztańczą gwiazdy nad nami

me oczy w tę noc roztańczą serca w nas

 

moje dłonie będą ciepłymi promieniami słońca

moje oczy oświecą ci drogę przez noc

moje usta staną się morską falą

 

twe oczy w tę noc roztańczą gwiazdy nad nami

me oczy w tę noc roztańczą serca w nas

 

twoje plecy będą pustynią moich dróg

twoje piersi zakwitną pąkami mojego ogrodu

twój pocałunek stanie się zapachem moich marzeń

 

chcę tańczyć z gwiazdami nad nami

chcę tańczyć w rytm naszych serc

 

Never felt love like this

Never felt like this before

Never felt love like this

You changed my life in seconds

I want to dance for you

I kept for you

All the delights

 

I never learned so much like this

Never felt like this

In my whole life

No one loved me like you do

 

I never felt love like this

I never felt love like this before

Never felt love like this

You changed my life in seconds

 

Never felt love like this

I am yours, you are mine

Close your heart to every love but, mine

Hold no one in your arms but, me

This love is powerful

It’s not to hide, it’s to live

(Ive Mendes)


Gru 29

Szyja

Marek Uglorz | Wiersze | 29.12.2011 |

Nie zapomnę Twojej szyi

widziałem

górę lodową i wiśnię kwitnącą;

łabędzia białego i rycerza zaklętego.

 

Uczepiony szyi pamięci

mocno czuję

powiew wiatru i zapach wiosennego deszczu;

łąkę lawendową i peonię purpurową.

 

Szyję pieszczę pożądaniem

bezwstydnie piszę

alfabet miłości i proroctwo przyszłości;

arytmetykę nadziei i etiudę swawolności.

 

Pocałunkami uwolnię szyi czar

zbudzi się

tęsknota prawdziwa i tęcza kolorowa;

Królowa uśpiona i Dusza roztańczona.


« Wcześniejsze wpisy Nowsze wpisy »