Kwi 22

Przysłowia na maj

Marek Uglorz | Przysłowia | 22.04.2011 |

[nggallery id=120]

Pierwszego maja deszcz, nieurodzajów wieszcz.

Pierwszy maja poranek jest nader tęskliwym dla kochanek.

Na pierwszego maja szron, obiecuje hojny plon.

Kiedy w Filipa i Jakuba (1 maja) deszcz pada, suchy rok będzie, kiedy nie pada – mokry będzie.

Na Filipa, gdy przymrozek spadnie, najgorsza zaraza na zboże przypadnie.

Na świętego Filipa dobrze się drze lipa.

Na świętego Filipa jeśli deszcz rzęsisty, będzie plon dobry i czysty.

Na pierwszego maja szron obiecuje hojny plon.

Kiedy pierwszy maj płacze, będą chude klacze.

Na świętego Zygmunta (2 maja) wybieraj zboże z kąta.

Maj, bydłu daj, ale w piecu pal.

Maj zieleni łąki, drzewa, już i ptaszek w polu śpiewa.

Maj bogaty sieje kwiaty.

Gdy w maju śnieg pada, suszę zapowiada.

Niedługo trwa deszcz majowy, tyle, co łzy młodej wdowy.

Deszcze w świętego Floriana (4 maja), skrzynia groszem napchana.

Od świętego Florka daj chleba do worka.

Kiedy poleje na świętego Floriana, potrwa czas jakiś pogoda zakichana

Jak grzmi i błyska w Hilarego (5 maja), rolnik liczy na wiele dobrego.

Kiedy w maju wiatr z północy, ma się u nas zimno w nocy.

Grzmot w maju, sprzyja urodzaju.

Jeśli w maju śnieg się zdarzy, to lato dobrze wyparzy.

Maj, bydło w pole pchaj, albo w domu daj, w piecu sobie napal, za niego się wal.

Jak w maju plucha, to w czerwcu posucha

Wody w maju stojące szkodę przynoszą łące.

Na święty Stanisław (8 maja), drzwi i okna wystaw.

Na świętego Stanisława rośnie koniom trawa.

Na świętego Stanisława w domu pustki, w polu sława.

Na świętego Stanisława żyto jak ława

Częste deszcze w całym maju chleb i siano nam dawają.

Jeśli deszcze w maju, wszystko rośnie jak w gaju.

Na Izydora (10 maja) pusta komora.

Na świętego Izydora często bywa chłodna pora.

Święty Izydor wołkami orze, a kto go prosi, to mu pomoże.

Kiedy maj zimny, a w czerwcu deszcz pada, gospodarz pełne stodoły posiada.

Mamert i Pankracy ( 12 maja) mrozem kwiat poznaczy.

Gdy przed Pankracym (12.05) nocą przymrozi, lato będzie przepadziste, a jesienią czasy dżdżyste.

Gdy przed Pankracym przymrozek nocny się zdarzy, zimno wiosnę zwarzy.

Jasny dzień Pankracego przyczynia wina dobrego.

Gdy słoneczko przed Serwacym (13 maja) ciepło już dogrzewa, po Serwacym szron pokryje i kwiaty i drzewa.

Pankracy, Serwacy i Bonifacy dla drzew wielcy niedobracy.

Jak się rozsierdzi Serwacy, to wszystko zmrozi i przeinaczy.

Pankracy, Serwacy i Bonifacy gdy z przymrozkiem stają, lato zimne dają.

Pankracy, Serwacy i Bonifacy to wielcy dziwacy.

Pankracy, Serwacy i Bonifacy – źli na ogrody chłopacy.

Przed Pankracym nie ma lata, po Bonifacym mróz ulata.

Pankracy, Serwacy, Bonifacy, każdy swoim zimnem raczy.

Na świętą Zofiję (15 maja) deszcz po polach bije.

Święta Zofija ciepło rozwija.

Dla świętej Zosi kłos się podnosi.

Na Jana Nepomucena wiadoma już zboża cena.

W zimne maja ranki trudno spotkać kocanki.

Rok wtedy dobry będzie, jak w maju zawiążą się żołędzie.

Gdy rój w maju idzie w górę, kosztuje on siana furę.

Gdy maj jest przy pogodzie, nie bywają siana w szkodzie.

Grzmot w maju nie szkodzi, sad dobrze obrodzi.

Jak w maju zimno, w stodole ciemno.

Gdy wiatr w maju z południa wieje, niezadługo deszcz poleje.

Jeśli w maju często grzmot, rośnie wszystko w lot.

Gdy na Wniebowstąpienie słota, w jesieni będzie dużo błota.

Mokre Wniebowstąpienie, tłuste Narodzenie.

Na Wniebowstąpienie deszcz mały, mało paszy przez rok cały.

Na Wniebowstąpienie Pan Bóg w niebo, robak w mięso, kwas w piwo, a diabeł w babę.

Kiedy maj płacze, borowina skacze.

Kiedy mokry maj, będzie żyto jako gaj.

Gdy się w maju pszczoły roją, takie roje w wielkiej cenie stoją.

Gdy się grzmot w maju odezwie na wschodzie, rok sprzyja sianu i zbożu w urodzie.

Deszczyk majowy, jak łzy młodej wdowy.

Jeśli w maju deszcze na dworze, to jesienią chleb w komorze.

Póki w maju wiatr z północy, ma się u nas zimno w nocy.

Kto sieje jęczmień na Urbana (25 maja), będzie pił piwo z dzbana.

Na świętego Urbana wszystka rola zasiana.

Na Urbana chwile jakie, mówią, że i lato takie.

Pogoda na Urbana, to wielka wygrana.

W Urbana, miły chłopie, siej len i konopie.

Gdy deszcz na świętego Urbana – mały profit z winobrania.

Po Urbanie lato nastanie.

Jaką pogodę Filip (26 maja) przyniesie, taki urodzaj w polu i lesie.

Kto się w maju urodzi, dobrze mu się powodzi.

I na najpiękniejszy dzień spada nieraz deszcz i cień.

Gdy dym z komina w górę idzie, jutro pogoda będzie.

Gdy żaba rano wrzeszczy, spodziewaj się deszczy.

Słońce mocno przypieka, burza niedaleka.

Maria Magdalena (29 maja) zwykle rada, gdy deszcz pada.

Gdy na Magdalenę pogoda, to wygoda, gdy zaś słota, to lichota.

Na Zielone Świątki robimy porządki.

Do św. Ducha nie zdejmuj kożucha, a po św. Duchu legnij na kożuchu.

Deszcz podczas Zielonych Świątek niedobry czyni początek, tu częsty grzmot niezwyczajny rok czyni nieurodzajny.

Jeśli w Świątki deszcz pada, wielką biedę zapowiada.

Do Świętego Ducha nie zdejmuj kożucha.

Widzisz bociana w wodzie, nie myśl o pogodzie.

Koniec maja pokazuje, jaki lipiec się szykuje.

Przemienna pogoda w maju, oczekuj urodzaju.

Grzmot w maju nie szkodzi, sad dobrze obrodzi.


Kwi 22

Przysłowia na kwiecień

Marek Uglorz | Przysłowia | 22.04.2011 |

[nggallery id=119]

Pierwszy kwietnia – bajów pletnia.

W prima aprilis się omylisz, gdzie postąpisz, gdzie się schylisz.

Jeżeli w kwietniu posuszy, nic się w polu nie ruszy.

Kwiecień-plecień, bo przeplata, trochę zimy, trochę lata.

Na Św. Franciszka (2 kwietnia) nieraz dobrze grzmi i błyska.

Na Świętego Franciszka chłop w polu nic nie zyska.

Na Św. Franciszka zielenią się łany i ze swego zimowiska wracają bociany.

Na Świętego Franciszka przylatuje pliszka.

Na Świętego Franciszka szuka ziarnek w polu myszka.

Choć już w kwietniu słonko grzeje, nieraz pole śnieg zawieje.

Przyjdzie kwiecień, ostatki z gumna (podwórka) wymiecie.

Grzmot w kwietniu dobra nowina, już szron roślin nie pościna.

Na Świętego Izydora dla bociana pora.

Jeśli w kwietniu pszczoły nie latają, to jeszcze długie chłody się zapowiadają.

W kwietniu posucha, niknie rolnikom otucha.

Ryszard (3 kwietnia) słonko wyciąga z cienia i pogodę co dzień zmienia.

Na świętego Izydora (4 kwietnia) dla bociana pora.

Na święty Wincenty (5 kwietnia) nie chodź bosymi pięty, bo nieraz mrozek cięty.

Jak się Wincenty rozdeszczy, złe chłopu wilga wieszczy.

Kwiecień wilgotny obiecuje rok stokrotny.

Gdy sucho w kwietnia niedzielę, przez cały rok deszczu wiele.

Jak w kwietniu rosa, to dosiewaj chłopie mocno prosa.

Kiedy w kwietniu słonko grzeje, rolnik nie zubożeje.

Pogody kwietniowe – słoty majowe.

Jak w kwietniu mróz, to na pagórku siana wóz.

Jaka na Julii pogoda, taką Wielkanoc poda.(gdy Wielkanoc wypada po Julii).

Kwiecień wesołe nowinki plecie.

Mokre dni kwietnia zazwyczaj wróżą, że w lecie będzie owoców dużo.

Śnieg w kwietniu goi rolę, hamuje niedolę.

Święta Beata (8 kwietnia) w leśne kwiaty bogata.

Ciepły deszcz w Marcelego (9 kwietnia) wróży wiele dobrego.

Gdy kwiecień chmurny, a maj z wiatrami, rok żyzny przed nami.

Jeszcze w kwietniu zimno i na żaby, i na baby, i na las, a najwięcej na nas.

Kiedy w kwietniu grzmoty, szron już nie ma roboty.

Dzień na Święty Makary pewnie przepowiada, czy we wrześniu pogoda, czy też ciągle pada.

W kwietniu łagodne kwiatki, w grudniu śnieżne płatki.

Kwiecień, co deszczem rosi, wiele owoców przynosi.

Śnieg kwietniowy trawie i konikowi zdrowy.

W kwietniu po brzegach wody niosą jęczmienia urody.

Deszcze częste w kwietniu wróżą, że owoców będzie dużo.

Przyjdzie kwiecień, to ostatki ze stodół wymiotą, ale za to z lada czego wianuszek już splotą.

Stała pogoda w dzień świętej Idy (13 kwietnia) – rolnik nie zazna bidy.

Gdy w Palmową Niedzielę słońce świeci, pełne będą stodoły, beczki i sieci.

Gdy Kwietna Niedziela o chłodzie, listopad zimnem pobodzie.

Gdy mokro w Kwietną Niedzielę, rok się sucho ściele.

Gdy w niedzielę męki pańskiej słotno jest o świcie, wiele żyta tego roku gospodarz nie zmiecie.

Deszcz ranny i płacz panny oba krótkotrwałe.

Częste deszcze w kwietniu wróżą, że owoców będzie dużo.

Kiedy w kwietniu słonko grzeje chłopi mogą mieć nadzieję.

Kwiecień, kiedy deszczem plecie, to się maj wystroi w kwiecie.

Kwiecień czasem kwieciem ściele, albo śniegiem przyjaciele.

Czasem kwietnia pora letnia, czasem zwiedzie, w marzec zjedzie.

Gdy w kwietniu ciepłe deszcze padają, pogodną jesień zapowiadają.

Kiedy w kwietniu dużo wody, wtedy maj przynosi chłody.

Gdy w kwietniu słonko na dworze, nie będzie pustek w komorze.

Kwiecień suchy nie daje otuchy.

Jak na Tymona (19 kwietnia) miesiączek w kole, za trzy dni woda w stodole.

W kwietniu, gdy pszczoła jeszcze nie ruchliwa, mokra wiosna zwykle bywa.

Ta urodzajna pszenica bywa, która w kwietniu przepiórkę przykrywa.

Gdy na dzwony wielkanocne pada, suchość nam przez całe lato włada.

Gdy na Zmartwychwstanie dżdżysto i chłody, do Zielonych Świątek więcej deszczu niż pogody.

W Wielką Niedzielę pogoda – duża w polu uroda.

Pogoda w kwietniowe niedziele wróży urodzaju wiele.

Za kwietniem ciepłym idzie maj chłodny.

Gdy na Wojciecha (23 kwietnia) rano plucha, do połowy lata będzie ziemia sucha.

Gdy przed Wojciechem grzmi, długo jeszcze zima śni.

Gdy Wojciech rano rosi, pół lata posuchę nosi.

Grzmot w Świętego Wojciecha, to chłopięca uciecha.

Ile dni przed Św. Wojciechem kukułka się odezwie, albo żaba zaskrzeczy, tyle dni po Św. Wojciechu będzie zimno.

Na Święty Wojciech zniesie jajko bociek.

Na Świętego Wojciecha pierwsza lata pociecha.

Na Wojciecha sucha strzecha.

Jeśli Jerzy zbliża się pogodnie, będzie tak cztery tygodnie.

Kiedy Jerzy pogodą częstuje, wnet się pogoda zepsuje.

Kiedy Jerzy skryje wronę w życie, będzie zboża obficie.

Na Święty Jerzy rosa, nie trzeba koniom owsa.

Na Święty Jerzy trawa się pierzy.

Wczesne kaczki z żurawiami, znakiem wiosny z ciepłami.

Chodzisz na Marka bez koszuli, w maju kożuchem się otulisz.

Co Marek zagrzeje, Pankracy (12 maja) wywieje.

Co na Marka się stanie, to na ogrodników (12,13,14 maja) odstanie.

Deszcz w Święty Marek, to ziemia w lecie jak skwarek.

Do Świętego Marka nie ma żyta ani ziarnka.

Gdy Marek z deszczem przychodzi, posuchę w lecie rodzi.

Gdy na Marka pot ocierasz, tak na Serwacego (13 maja) kożuch wdziewasz.

Jak długo żaby przed Markiem rechoczą, tak długo deszczu po Marku nie zoczą.

Jeśli na Święty Marek deszcz idzie, to i na kamieniu owies wzejdzie.

Kiedy Marek skwarem zieje, w maju kożuch nie dogrzeje.

Kiedy Marek przypieka, człek jeszcze na ziąb ponarzeka.

Na Marka dmuchasz, w maju pochuchasz.

Na Św. Marka deszcz, to suchego lata wieszcz.

Świętego Marka – buchnie ciepło jak z garnka.

Na Świętego Marka rychły groch, późna tatarka.

Gdy bocian rad po wodzie chodzi, rychło deszcz nadchodzi.

Jaskółka i pszczółka lata, znakiem wiosny to dla świata.

Jeśli księżyc we mgle, za trzy dni deszcz.

Kiedy się jaskółka zniża, deszcz się do nas zbliża.

Kiedy w kwietniu słonko grzeje, rolnik nie zubożeje.

Na Św. Piotr (29 kwietnia) suchy dzień, suche lato, sucha jesień.

Kiedy słońce zbyt dopieka, to już burza niedaleka.

Od świętej Ludwiki (30 kwietnia), śpiewają słowiki.

Wróżą pogodną jesień ciepłe deszcze w kwiecień.

Kwiecień mokry dla spichlerza okropny.


Kwi 22

Przysłowia na marzec

Marek Uglorz | Przysłowia | 22.04.2011 |

[nggallery id=118]

A po lutym marzec spieszy, koniec zimy wszystkich cieszy.

Grzmot w dzień Albina (1 marca), dobra nowina.

Chłodny marzec, ciepły maj, będzie zboże jako gaj.

Gdy marzec mglisty, w lecie czas dżdżysty.

Gdy marzec suchy, kwiecień nagradza, bo deszcze sprowadza.

Gdy w marcu grzmi, w maju śniegiem ćmi.

Gdy w marcu topnieje, to na wiosnę mróz bieleje.

Kto sieje groch w marcu, gotuje go w garncu, a kto w maju, ten w jaju

Deszcze marcowe zbożu niezdrowe.

Dzień Świętego Kazimierza (4 marca) resztki zimy uśmierza.

Jeżeli na Świętego Kazimierza pogoda, to na ziemniaki woda.

Na Świętego Kazimierza pełno już młodego zwierza.

Na Świętego Kazimierza wyjdzie skowronek spod pierza.

Święty Kazimierz groch dmie.

Jak w Kazimierza pochmurno, o jarzynę nietrudno.

Na Kazimierza dzień się z nocą przymierza.

Jeśli zapusty pogodne bywają, Świąt wielkanocnych tak się spodziewają.

Ostatni wtorek wskazuje, jaka pogoda w poście panuje.

Kiedy pada w ostatni wtorek, to ze lnem uciekaj w dołek.

Zapust smutny, post wesoły, będziesz człeku, cały rok goły.

Gdy w Popielec pogoda, wiosna będzie sucha; gdy deszcz będzie mokra; a jeżeli zimno, będzie zimna.

Po deszczu środa popielcowa i wiosna deszczowa.

Gdy w Popielec pogoda służy, suchą wiosnę wróży.

Jeśli po deszczu środa popielcowa, to cała wiosna bywa deszczowa.

Jak się we środę zapustną powietrze ma, tak się przez cały post trzyma.

W marcu, gdy są grzmoty, urośnie zboże ponad płoty.

Gdy w marcu deszcz pada, wtedy rolnik biada, gdy słonko jaśnieje, to rolnik się śmieje.

Marzec zimny i słoneczny, plon zaręcza dostateczny.

Ile mgieł w marcu, tyle deszczów w czerwcu.

Czas św. Róży (6 marca) pogodę kwietnia wróży.

Kiedy w marcu plucha, to w maju posucha.

W marcu mgły bywają, w lecie burze przeszkadzają.

Nie ma w marcu wody, nie ma w kwietniu trawy.

W marcu kto siać nie zaczyna, dobra swego zapomina

Gdy Franciszka (9 marca) z wichrem po polu hasa, może sypnąć śniegiem powyżej pasa

Czterdziestu Męczenników (10 marca) jakich, czterdzieści dni takich.

Od świętego Makarego (10 marca) siewca oczekuje plonu wysokiego.

Gdy mróz w marcu dnia dziesiątego, jeszcze czterdzieści dni mrozu takiego.

Męczennicy, gdy mróz noszą, czterdzieści dni mrozu głoszą.

Męczennicy jeśli psocą, będzie dżdżysto Wielką Nocą, a gdy kropla dżdżu nie spadnie, przez sześć niedziel będzie ładnie.

Kiedy w marcu deszczu wiele, nieurodzaj zboża ściele.

Ruszaj w marcu w pole, by po trochu rzucić w ziemię owsa, grochu.

Gdy marzec deszczowy, suche lato rodzi i zasiewom szkodzi.

Suchy marzec, mokry maj, będzie żytko jako (niby) gaj.

W marcu słońce grzeje, czasem śnieżek sieje.

W marcu, choć słota, rzucaj zboże do błota.

Marzec, co z deszczem chadza, mokry czerwiec sprowadza.

Na Św. Grzegorza (12 marca) idzie zima do morza.

Groch, Święty Grzegorz zasiewa, soczewicę Jakub miewa.

Gust kobiety, łaska pańska i marcowa pogoda zawsze niestałe.

Nie siejesz grochu w marcu,, nie masz go w garncu.

Kiedy starzec chory w marcu, będzie zdrów, lecz gdy baba w maju słaba, pacierz zmów.

Marzec, czy słoneczny, czy płaczliwy, listopada obraz żywy .

Śnieg marcowy owocom niezdrowy.

W marcu mgły, powódź za sto dni.

Jak Matylda (14 marca) deszczem polej, pole i łąka wnet zazielenieje.

Na Longina (15 marca) wysoka na dłoń ozimina.

Gdy się trawa zieleni w marcu, to jej nie ma w maju.

Hilary (16 marca) zapowiada, jaka pogoda w Wielkanoc przypada.

Marzec uparty stroi z pługiem żarty.

Jak Gertruda (17 marca) słonkiem błyśnie, lipiec garniec potu wyciśnie.

Gdy na Gertrudy zjawią się bociany, to wiosna już rychło nastanie.

Ogrodniku, Św. Gertruda gdy słońcem błyśnie zrobi cuda oczywiście.

W dzień Gertrudy, jeśli mróz u nas, przez czterdzieści dni zimowy czas.

Suchy marzec, mokry maj będzie żyto jako gaj.

Jak na Świętego Józefa (19 marca) chmurki, to sadź ziemniaki gdzie górki, a jak pogoda, to sadź gdzie woda.

Gdy na Święty Józef bociek przybędzie, to już śniegu nie będzie.

Na Świętego Józefa pięknie, zima prędko pęknie.

Na Święty Józek czasem śniegu, a czasem trawy wózek.

Święty Józef kiwnie brodą, idzie zima na dół z wodą.

Święty Józef pogodny, będzie roczek wodny.

W Józefa z zimy się śmiej i na grządce kapustę siej.

Gdy w Ruprechta (20 marca) jasno, ponoć w czerwcu krasno.

Od dnia dwudziestego marca zagrzewa słońce nawet starca.

Jak przylecą żurawie, można bydło paść na trawie.

Jak po Benedykcie (21 marca) ciepło, to i w lecie będzie piekło.

Benedykt groch w polu sieje, Wojciech (23 marca) do owsa się śmieje.

Gdy w Benedykta przekropnie – pierwsze siano wymoknie.

Gdy gęś dzika w marcu przybywa, ciepła wiosna bywa.

Jeżeli w pierwszy dzień po przesileniu marcowym burza się zdarzy, zimy już nie będzie.

Marca obraz wierny, to miesiąc październy.

Na Świętego Szymona nie wdziewaj już kaftana.

Ile dni żaby wyłażą przed Zwiastowaniem (25 marca), tyle dni znikają po nim.

W dni krzyżowe męka boża, wstrzymaj się od siewu zboża.

Jakie jest Zwiastowanie, takie będzie i Zmartwychwstanie.

Gdy przed Zwiastowaniem ruszy się pszczoła, to mokrą wiosnę nam przywoła.

Mgła na Zwiastowanie znaczy rzek rozlanie.

Na Zwiastowanie, kiedy mgła w zaranie, chociaż słonko jasno wschodzi, znak niechybny to powodzi.

Na Zwiastowanie jaskółki się ukazują, ludziom wiosnę zwiastują.

Wiosna panna, lato matka, jesień wdowa, zima macocha.

Nieraz też zima i na końcu wiosny.

Jaka pogoda w Jana (28 marca), tyle pierwszego siana.

Gdy chcesz poznać pogodę w czerwcu roku tego, uważaj jak będzie w Jana Damasceńskiego.

Bywa, że na Bernarda (29 marca) ziemia jak kamień twarda.

I wiosna by tak nie smakowała, gdyby przedtem zimy nie było.

Nie jeden dzień ciepły czyni wiosnę po zimie.

Gdy Wielki Piątek ponury, Wielkanoc będzie bez chmury.

Gdy w Wielki Piątek rosa, na łące nie chwyci się kosa.

Jeśli w Wielki Piątek deszcz kropi, radujcie się chłopi.

Jak w Wielki Piątek rosa, będzie obfity plon prosa.

We Wielki Piątek dobry zasiewu początek.

Jeśli w Wielki Piątek pada, suche lato zapowiada, ale gdy w ten dzień ładnie, dużo deszczów spadnie.

Gdy się wieczór czerwienią nieba, w nocy albo jutro deszczu czekać trzeba.

W marcu, gdy grzmot na lody spada, w lecie grad zapowiada.

Kiedy w marcu deszcze leją, nie ciesz się chłopie nadzieją.

Jak nie ma śniegu w marcu, deszczu w maju, to nie ma urodzaju.

Marcowe słońce i nić pajęcza – jednako warte.


Sty 28

Przysłowia na luty

Marek Uglorz | Przysłowia | 28.01.2011 |

[nggallery id=109]

Czasem luty się zlituje, że człek niby wiosnę czuje, ale czasem tak się zżyma, że człek prawie nie wytrzyma.

Gdy na Gromnice roztaje, rzadkie będą urodzaje.

Gdy w Gromnice pięknie wszędzie, tedy dobra wiosna będzie.

Gdy w Gromniczną jest ładnie, dużo śniegu jeszcze spadnie.

Gdy w Gromnicę z dachów ciecze, zima jeszcze się przewlecze.

Gromniczna pogodna, będzie jesień dorodna.

Kiedy Gromniczna zimę traci, to Maciej (24 lutego) ją wzbogaci.

Kiedy w Gromniczną gęś chodzi po wodzie, to będzie na Wielkanoc chodzić po lodzie.

Jak słońce jasno Świeci na Gromnice, to przyjdą wielkie mrozy i śnieżyce.

Gdy jasne słońce w dzień gromniczny będzie, więcej niż przedtem śniegu spadnie wszędzie.

Gromnice w śniegu, wiosna jest w biegu, lecz gdy pogoda, dla wiosny zawoda.

Jak na Gromniczną, tak na św. Józef (19 marca).

Jak suche i jasne Gromnice, przyjdą jeszcze śnieżyce.

Jasna Gromnica – zła orędownica.

Kiedy na Gromniczną mróz, zładuj sanie, szykuj wóz.

Na Oczyszczenie Marii Panny, zbliża się koniec sanny.

Pamiętaj, że Gromnica, to już zimy połowica, ale żadna też nowina, gdy dopiero się zaczyna.

Jak pogoda w św. Błażeja, będzie ze śniegiem Wielka Niedziela.

Jak śnieg na św. Błażeja, pogodna będzie Wielka Niedziela.

Deszcz na Świętego Błażeja, słaba wiosny nadzieja.

Pogoda na Świętego Błażeja, dobra wiosny nadzieja.

Święty Błażej, gardła zagrzej.

Gdy ciepło w lutym, zimno w marcu bywa, długo potrwa zima, rzecz to niewątpliwa.

Kiedy w lutym rosa pada, nowe mrozy zapowiada.

Gdy św. Agata (5 lutego) świat śniegiem przygniata, oczekuj wczesnego lata.

Gdy św. Agata po błocie brodzi, człek w Zmartwychwstanie po lodzie chodzi.

Święta Agata chatę wymiata.

Na dzień św. Doroty, ma być śniegu nad płoty.

Po św. Dorocie wioska cała w błocie.

Po Św. Dorocie wyschną chusty na płocie, a jak nie wyschną, to człeka mrozy do chałupy wepchną.

Gdy mróz w lutym ostro trzyma, tedy już niedługa zima.

Jeśli luty śnieżny, mroźny, spodziewaj się wczesnej wiosny.

Gdy w lutym do połowy zima się wysili, to na koniec miesiąca już się nie wychyli.

Luty, gdy wiatrów i mrozów nie daje, sprowadzi rok słotny i nieurodzaje.

Jeśli ci jeszcze nie dokuczył luty, to pal dobrze w kominie i miej kożuch suty.

Jak dym w górę szybuje, zawsze to mróz zwiastuje.

W lutym, gdy zagrzmi od wschodniego boku, burze i wiatry częste są w tym roku.

Kiedy kot w lutym na słonku się grzeje, musi w marcu zajść na przypiecek.

Gdy wiatr ostro w lutym wieje, chłop ma dobrą nadzieję.

Luty stały, latem upały.

Jaka w zapustną niedzielę pogoda, taką też Wielkanoc poda

Mięsopust w słońcu, śmigus na przypiecku.

Gdy 10 lutego mróz panuje, jeszcze 40 dni takich zwiastuje.

Chmury w lutym ku północy, to są ciepła prorocy.

Kiedy luty pofolguje, marzec zimę zreperuje.

Gdy mróz w lutym ostro trzyma, tedy już niedługa zima.

Zwykle luty ostro kuty, czasem luty same pluty.

Dzionki mroźne i dni pluty, słowem zwykły miesiąc luty.

Jak się luty ulituje, to się mróz pofolguje.

Luty gdy wiatrów i mrozów nie daje, prowadzi rok słotny i nieurodzaje..

Jak Walenty nie poleje, to na wiosnę masz nadzieję.

Gdy na Walenty mróz, chowaj sanie, szykuj wóz.

Święty Walenty bywa nieugięty.(mroźny).

Na Walentego bywa mróz już do niczego.

Dzisiaj po Walentym, kto nie kocha ten przeklęty.

By nie dokuczał luty, pal w kominie i miej kożuch suty.

Gdy nie wymrozi zima, sierpień zbierać co nie ma.

Gdy bez wiatrów luty chodzi, w kwietniu wicher nie zawodzi.

Czasem tak się luty rozklei, że się wół napije z kolei

Lepiej widzieć wilka w lesie, niż furmana w lutym w polu.

W lutym wiele wody – całe lato bez pogody.

Luty ciepły obiecuje, wiosny zimnej nie daruje.

Gdy luty ciepły i o wodzie, wiosna późna i o chłodzie.

Gdy mróz w lutym długo trzyma, wtedy już niedługa zima, lecz gdy w lutym z dachów ciecze, zima długo się przewlecze.

Kto w niedzielę jarmarczy, temu na sól nie starczy.

Luty, szykuj buty, bo nadejdą deszcze, pluty.

Zimę uśmierza wiosna, wiosnę lato niszczy.

Gdy muszki w lutym latają, to w marcu w ręce dmuchają.

Dłużej świat zima ziębi, niż lato zagrzewa.

Gdy ciepło w lutym, zimno w marcu bywa, paszy trzeba zachować, by jej potem nie kupować.

Jeśli luty śnieżny, mroźny, spodziewaj się wczesnej wiosny.

W zimie piecze – w lecie ciecze, a co zima przychłodzi – lato wynagrodzi.

Gdy luty zimny i suchy, sierpień będzie gorący.

Gdy mróz w lutym dwudziestym drugim, dzień straszy nas mrozem długim.

Po suchej zimie, wiosna bez deszczów nie minie.

Po lutym marzec śpieszy, koniec zimy wszystkich cieszy.

Jak w lutym rosa pada, nocne przymrozki w maju zapowiada.

Jaka pogoda w nocy św. Piotra i Macieja (24 lutego takiej czterdzieści dni i nocy nadzieja.

Jeżeli ciepło w dzień św. Piotra, to zima do Wielkiej Nocy potrwa.

Kiedy Pieter grzeje, za wiosną jeszcze trzykroć kur zapieje.

Jeżeli w Piotra w lutym ciepło służy, do Wielkanocy zima czasy swe przedłuży.

Na Święty Maciej lody wróżą długie chłody, a gdy płynie struga, to zima niedługa.

Gdy na Macieja przejrzy żyto nieba, to się spodziewać można dużo chleba.

Na św. Macieja pierwsza wiosny nadzieja.

Przed Maciejem jak połamie lody, po Macieju szukaj pod lodem wody.

Skoro po Macieju drzewa się ogrzeją, leć do sadu, oczyść go z owadów.

Jeśli w lutym rosa pada, nocne przymrozki w maju zapowiada.

Kiedy w lutym wiatr z zachodu bywa, płonny rok rolnikom obiecywa.

Luty najmniejszy, lecz najdokuczniejszy.

Jeśli luty ciepło trzyma, będzie jeszcze w marcu zima.

Jeśli gęsi na jednej nodze stoją (zimą), będzie mróz.

Gdy Damian przynosi deszcze, nie raz zagrzmi jeszcze.

W lutym muchy brzęczą, w marcu dęby jęczą.(przyp. pękają od mrozu).

Gdy luty z wiatrami, rychła wiosna przed nami.

W lutym lepszy wilk przy progu, niż chłop i koń przy pługu.

W lutym śniegi i mróz stały czynią w lecie upały, gdy burze, deszcze panują, dobry plon nam obiecują.


Sty 6

Przysłowia na styczeń

Marek Uglorz | Przysłowia | 06.01.2011 |

[nggallery id=108]

Na Nowy Rok przybywa dnia na barani skok.

Gdy Nowy Rok przywita słońce jasne, oj radujcie się chłopy, będą stodoły ciasne.

Ile śniegu w Bazylego (2 stycznia), tyle słońca wrześniowego.

Gdy Makary (2 stycznia) pogodny cały styczeń chłodny.

Od Genowefy (3 stycznia) listopad swój bierze początek.

Gdy styczeń burzliwy z śniegami lato burzliwe z deszczami.

Gdy trzech Króli mrozem trzyma będzie jeszcze długa zima.

Na Trzech Króli słońce świeci wiosna do nas pędem leci.

Jeśli w styczniu deszcze leją nie ciesz się wielką nadzieją.

Kiedy w styczniu rośnie trawa marna w lecie jest potrawa.

Kiedy ptaki w styczniu śpiewają to im w maju dzioby zamarzają.

Weronika chustkę (13 stycznia) zrzuci wiosna od nas się odwróci

Jak Feliks mroźny (14 stycznia), tak i luty groźny.

Jak styczeń zachlapany to lipiec zapłakany .

Bój się w styczniu wiosny, bo marzec zazdrosny.

Styczeń ma być siarczysty, by owoc był soczysty.

Styczeń zamglony – marzec zaśnieżony.

Po styczniu jasnym i białym będą w lecie upały.

Jak styczeń rozchlapany, to lipiec zapłakany.

Gdy na Małgorzaty mróz (18 stycznia), długo jeszcze nie pojedzie wóz.

Jak Święta Agnieszka (21 stycznia) wypuści śnieg z mieszka to go nie powstrzyma ani do Franciszka (29 stycznia).

Gdy na Wincentego (22 stycznia) i nawrócenie Pawła (25 stycznia) pogoda świeci, spodziewajcie się dobrego lata dzieci.

Na św. Pawła (25 stycznia) połowa zimy przepadła.

Urodzaje da rola gdy deszcz leje w Karola (28 stycznia).

Na Świętego Franciszka (29 stycznia) przylatuje pliszka.

Na  św. Martynę (30 stycznia) przybyło dnia na godzinę.