Cze 27

Zalana wieś

Marek Uglorz | Mądrość życia | 27.06.2012 |

I będziecie mieszkać w ziemi, którą dałem waszym ojcom; i będziecie moim ludem, a Ja będę waszym Bogiem” (Ez 36,28).

Niedaleko Ligoty, w której mieszkam, znajduje się zapora wodna na Wiśle. Spiętrzone wody goczałkowickiego zbiornika są nie tylko źródłem wody pitnej  dla Górnego Śląska. Niestety ukrywają smutną historię o pięknej i bogatej wsi, której nie oszczędziła powojenna władza.  Chociaż pierwszy projekt budowy zapory na Wiśle powstał już w 1936 r., do realizacji na poważnie zabrano się w 1952 r., przypieczętowując los Zarzecza i jego 3 tys. mieszkańców.

Według świadków, ale i zachowanych dokumentów, Zarzecze było największą wsią na cieszyńskim. Wystarczy przytoczyć dane, które w pracy: Topographie des k.k. Anthelis von Schlesien, wydanej w Brnie w 1804 r., umieścił Reginald Kneifel. Otóż w pierwszych latach XIX wieku Zarzecze miało 260 domów. W tym samym czasie w sąsiednim i starszym Strumieniu domów było zaledwie 150, zaś w Chybiu 74. Mieszkańców Zarzecze liczyło 1408, Strumień 1252, Chybie jedynie 480.

Zarzecze

Co prawda, do opuszczenia domów i rodzinnej ziemi, zarzeczanie mogli przygotować się dużo wcześniej, ponieważ we wsi od dawna była znana przepowiednia o wielkim sztucznym jeziorze, które miało zalać wieś i kościół. Skoro jednak jej autorem był miejscowy Lelum Polelum, nikt nie brał jej poważnie. Tymczasem stało się…

Co ciekawe, najbardziej nieprawdopodobna część przepowiedni wciąż jest niezrealizowana i jak dawniej nikt poważnie nie myślał o tym, że pierwsza część może się ziścić, tak i współcześnie nikt poważnie nie bierze pod uwagę części drugiej, która głosi, że jezioro wyschnie a Zarzecze znów powstanie, niczym nowa ziemia z wód biblijnego potopu. Komu mianowicie mogłoby przyjść do głowy, że we współczesnym świecie, w którym kurczą się zasoby wody pitnej, byłoby można zlikwidować zaporę, oddaną do użytku w 1964 r.?

Otóż warto zapytać, czy może jest coś wartościowszego od wody? Na Górnym Śląsku od dawna wiemy, że tym bogactwem jest węgiel, a tego pod dawną wsią a dzisiejszą zaporą jest mnóstwo i najprawdopodobniej zapora już została przez władzę przeznaczona do powolnego wysuszenia, aby pod ziemią było można za kilkadziesiąt lat zacząć fedrować.

Zarzecze

I chociaż brzmi to nieprawdopodobnie, zarzeczanie powinni zacząć gromadzić odpowiednie dokumenty, potwierdzające prawo własności, aby móc upomnieć się nie tylko o swoją ziemię, ale i zalaną tożsamość. Osobiście do tego zachęcam, ponieważ swoją pewność nie opieram na sennym przewidzeniu, ale świadectwie osób, które orientują się w przyszłości śląskiego górnictwa.

Mapa "Żabiego Kraju" z Zarzeczem

Zarzeczanie (Kochane Utopce) pamiętajcie, że przepowiednia nie wypełniła się. Ona się wypełnia! Pilnujcie swojej zalanej tożsamości, bo przyda się Wam, żeby zamieszkać w ziemi, którą Pan Bóg dał Waszym ojcom..