Sty 1

Minęła cisza Świąt Narodzenia Pańskiego, którą za wszelką cenę chcieli wykorzystać właściciele sklepów i politycy. Rozpoczął się kolejny rok życia każdego z nas, ale też rok wy-darzeń politycznych, społecznych czy gospodarczych. Oczywiście należy mieć nadzieję, że będzie lepszy od poprzedniego, mnie jednak zajmuje pytanie, czy jest szansa na to, że zaczniemy zbiorowo mądrzeć i w nowym roku będziemy szanować ciszę w nas i wokół nas? A może jest wręcz szansa na to, że nasze dzieci i młodzież zaczniemy po prostu wychowywać do ciszy?

tumblr_m5xji9D23F1qi2vxso1_500

Tylko w ciszy człowiek ma szansę na spotkanie z tajemnicą, jaką jest sam dla siebie. Tajemnica, którą jesteśmy dla samych siebie, wraz z nami przychodzi na świat i wraz z nim odchodzi dalej. I tylko w krótkiej chwili życia, pomiędzy przyjściem a odejściem, pojawia się delikatna szansa na zrozumienie samego siebie, jednak ku temu potrzebna jest cisza. W najdostojniejszej chwili żałobnego nabożeństwa, według porządku ewangelickiego, ksiądz wyciąga nad trumną dłoń w geście błogosławieństwa i wypowiada słowa: „Niech ci błogosławi Bóg Ojciec, który Cię stworzył na swój obraz. Niech Ci błogosławi Bóg Syn, który Cię odkupił i pozyskał krwią swoją. Niech Ci błogosławi Bóg Duch Święty, który Cię poświęcił na swój przybytek. Łaskawy i miłosierny Bóg, który błogosławił wejście Twoje, niech pobłogosławi i wyjście Twoje odtąd aż na wieki. Amen”.
Człowiek jest istotą, która nieustannie poszukuje własnego człowieczeństwa i ukrytego w nim sekretu. To nie jest pytanie tylko akademickie, ponieważ ma charakter egzystencjalny, dotyka ludzkich pytań o przeznaczenie. Przeczuwamy bowiem, że sam fakt, iż pochylamy się nad cembrowiną swojej studni, być może prowadzi nas aż do pytania o sens naszego życia. Abym nie musiał kiedyś zapytać: Czyżbym przeszedł obok?

tumblr_mwzs2fLekR1r94argo1_500

Kto nie rozumie, że pomiędzy krzykiem narodzin a krzykiem śmierci jest krótki czas łaski, aby zdążyć siebie poznać i zrozumieć, odchodzi nieszczęśliwy. Wielu ludzi nie szanuje ciszy i nie potrafi afirmować samych siebie inaczej, aniżeli przez krzyk. Krzyczą całą egzystencją, a wokół leją się łzy. Tymczasem pomiędzy pierwszym i ostatnim krzykiem musi nastać cisza. Inaczej wszystko stracone. Pomiędzy pierwszym i ostatnim krzykiem tylko jeden ciąg głosek jest słowem prawdziwym, dokładnie tak samo, jak miało to miejsce przy pustym grobie Jezusa: „Mario” (J 20,16). Żeby usłyszeć własne imię, to znaczy rozpoznać i zrozumieć samego siebie w obietnicy, złożonej przez Boga: „Lecz teraz – tak mówi Pan – który cię stworzył, Jakubie, i który cię ukształtował, Izraelu: Nie bój się, bo cię wykupiłem, nazwałem cię twoim imieniem – moim jesteś!” (Iz 43,1), potrzebna jest cisza.
Jestem pewien, że nasze dzieci powinniśmy wychowywać do ciszy, czyli do cichego spotkania z prawdziwym obrazem człowieka. Cisza jest bardzo potrzebna, aby człowiek usłyszał własne imię i odkrył samego siebie. Wychowywanie do ciszy jest szansą współczesnego pokolenia, które zapomniało, że musi się zatrzymać, stać czujnym i świadomie pilnować, aby hałas nie miał do niego dostępu.

tumblr_metrccoYG01r71dp7o1_500

Czy współcześnie potrafimy tak wychowywać, abyśmy przestali biegać wkoło i śpieszyć się, niekoniecznie wiedząc gdzie i w jakim celu? Niestety wielu rodziców i wychowawców nie chce tego przyjąć do wiadomości, ponieważ dali sobie wmówić, że najważniejszym warunkiem satysfakcji oraz społecznego i zawodowego sukcesu jest umiejętność reagowania na szybko zmieniające się współrzędne życia. Owszem, tak jest. Jednak każdy człowiek, nie tylko dziecko, potrzebuje porządku i stałych punktów odniesienia; potrzebuje ciszy, w której zbiera okruchy swojej osoby.
O dojrzałości człowieka świadczy umiejętność nasycania codzienności świadomą obecnością w świecie. Człowiek ciszy celebruje życie, podczas gdy inni przepuszczają je pomiędzy palcami. Zdaje sobie sprawę z tego, że cielesność jest pierwszym znakiem, którym zaznacza swoją obecność i komunikuje się z tym, co zewnętrzne. Człowiek ciszy zachowuje ją w sobie i w świecie. Cisza jest oznaką spokoju i pojednania. Cisza bycia oznacza, że człowiek odnalazł azymut, cel wędrówki i nie miota się bezradnie pomiędzy błahymi sprawami tego świata. Skoro odnalazł prawdziwy obraz samego siebie, potrafi skoncentrować się na życiu.

tumblr_my27xx7sKt1rtbxrwo1_500

Dla przykładu obecne pokolenie pełne jest ludzi, którzy entuzjastycznie wyznają miłość do Boga, ale w ich życiu tego nie widać, ponieważ są bardzo chaotyczni i pozbawieni zasad. Ludzie takiego ducha denerwują innych, bynajmniej nie swoim przywiązaniem do Boga czy wartości, ale tym, że bez ustanku podkreślając swoją miłość do Niego, stawiają siebie oraz swoją pobożność w centrum uwagi. Tymczasem prawdziwie chrześcijańska duchowość rodzi delikatną i łagodną kulturę życia, która człowiekowi nadaje szlachetne rysy i ma dobroczynne działanie na pozostałych ludzi. Warto pamiętać, że wychowując do ciszy, wychowujemy ludzi, którzy nie krzyczą, to znaczy nie zwracają na siebie uwagi i potrafią przyjmować oraz pielęgnować dar życia.
Ludzie ciszy odznaczają się wysoką kulturą osobistą i kulturą życia!
Każdemu czytelnikowi w nowym roku życzę ciszy, aby odzyskał prawdziwy obraz samego siebie. A gdy w ciszy podniesie się w nim wewnętrzny hałas, wtedy po prostu niech spróbuje go przetrzymać. Zatrzymajmy się i delikatnie dotknijmy krzyczącego serca, aby się uciszyło, a wtedy cisza stanie się dobrodziejstwem, w milczeniu znajdziemy się w samym środku własnej egzystencji, w najświętszym miejscu naszych serc, do których dostęp ma jedynie Bóg. Tam Go spotkamy i znajdziemy odpowiedź na pytanie: Kim jestem?

tumblr_mbpuqpJXTC1reul37o1_500