Gru 27

[nggallery id=180]

 

Brąz

Brązowe bruzdy pooranych pól

tęsknie oczekują na niebieski puch.

 

Brązowe ślady poplątanych dróg

z nadzieją wyglądają pary wytrwałych nóg.

 

Brązowe teczki pogubionych tłumów

nie chcą dłużej nosić wycierpianych umów.

 

Brązowym prochowcom korporacji smutnych

w nocy i za dnia do twarzy w szalikach kolorowych.

 

Brązowym myślom zatroskanego pokolenia

z ratunkiem śnieżna biel Bożego Narodzenia.

 

[nggallery id=182]

 

Pasterze porzucili obozowisko i poszli za głosem…

Mędrcy zostawili uczone księgi i podążyli za tym, co zobaczyli…

Do Betlejem trafiają ci, którzy opuszczają „zadomowienie”…

 

Dlatego w Święta Bożego Odkrycia życzę:

– znajdowania tego, co gubimy

w codziennej gonitwie;

– odkrywania, jak bliscy są bliscy;

jak dobre jest dobro;

jak małe są kłopoty;

– widzenia rzeczy niewidzialnych

i słyszenia ciszy;

– rozumienia, że trzeba zejść ze szlaku,

aby trafić do Betlejem,

w miejsce Wielkiego Odkrycia

Boga i samego siebie.

 

[nggallery id=181]