Mar 15

Fioletowy

Marek Uglorz | Tęcza życia | 15.03.2013 |

Fiolet jest pasyjny, duchowy. Jest pytaniem o sens życia i tajemnicę, która jest większa od człowieka.

W fioletowym czasie przypominam słowa Mistrza z Galilei:

„Jeśli kto che pójść za mną, niech się zaprze samego siebie i weźmie krzyż swój, i niech idzie za mną”  Mt  16,24.

Występujący w oryginale grecki wyraz aparneisthai oznacza „mówić nie, odmawiać”. Kto zatem chce iść za Jezusem, musi umieć jak On mówić „nie” swoim egoistycznym pragnieniom, które dążą do zawładnięcia życiem, a nawet Bogiem.

Boga nie wolno wykorzystywać do własnych celów, aby być zadowolonym z siebie i szczęśliwym. Kto pragnie doświadczyć Boga, potrzebuje dystansu do własnego „ja”.

Postępuj więc jak Ukrzyżowany i mów „nie” egoistycznym pragnieniom, oddając swoje istnienie Bogu. Prawdziwie doświadczysz Boga i przeżyjesz cud życia, gdy oderwiesz się od własnego „ja”. Jeśli jednak będziesz wykorzystywał własne doświadczenie religijne do wynoszenia się nad innych, zostaniesz dotknięty ślepotą i nigdzie nie zajdziesz.

Podobnie opacznie rozumiemy wezwanie do niesienia krzyża, jako wezwanie do unikania przyjemności i celowego utrudniania sobie życia, łącznie z ponoszeniem ofiar. Branie własnego krzyża oznacza tymczasem, odwrotnie do poprzedniej umiejętności mówienia „nie”, zdolność do wypowiadania „tak”, temu, co przynosi codzienne życie i akceptację tego, co „przybija do krzyża”. Przyjmowanie krzyża oznacza zatem zgodę na codzienność  i jej sprzeczności, znoszenie jej nierozwiązywalnych zagadek i niewytłumaczalnych zdarzeń.

Idąc za Jezusem, naucz się mówić „nie” i „tak”.

Bądź religijnie asertywnym człowiekiem celowej drogi życia.