Paź 30

[nggallery id=143]  Zdjęcie: Join Hands, Kalendarz 2011, wydawnictwo Tushita

Siedmiomilowe buty. Zna ktoś tego szewca, który szyje takie buty?

A właściwie po co komu takie buty? Przecież można w nich zrobić za długi krok i przejść obok, nie trafiając celu. Po co komu buty, które przyśpieszą jego życie tak bardzo, że nawet nie zorientuje się, iż wszystko już przeszedł, przeżył?

A jak to było w baśni? Siedmiomilowe buty wcale nie służą do osiągania celu. Rratowały raczej czyjeś życie. Pozwoliły opuścić miejsce kaźni, miejsce demonicznego zła. „A Pan szedł przed nimi w dzień w słupie obłoku, by ich prowadzić w drodze, a w nocy w słupie ognia, aby im świecić, żeby mogli iść dniem i nocą” (2 Mż 13,21). Pan Bóg też potrafi uszyć takie buty, w których przekracza się wodę śmierci i umyka z miejsca kaźni, spod nieprzyjacielskiej ręki.

Boże dłonie uszyły buty do wolności. Żeby uszyć takie buty trzeba mieć bardzo zgrabne dłonie; dłonie, którymi kieruje nie tylko głowa. Siedmiomilowe buty, szyją dłonie kierowane także sercem. Takie buty nie oznaczają dominacji i panowania, a tak przecież może być, skoro potężni królowie mieli zwyczaj posyłania pomniejszym władcom swojego obuwia, które musieli nosić na znak poddaństwa, i  w istocie wciąż jeszcze tak się zdarza. W małżeństwie na przykład mąż zamiast nosić swoje, chodzi w żony w pantoflach. Czy ktoś lubi być „pantoflarzem”? Czujecie się „pantoflarzami” Pana Boga?

Izraelowi Bóg nie podarował pantofli zniewolenia, a prawdziwego partnerstwa. Stworzył buty, w których chodzi człowiek wolny.

Jakie buty szyjecie dla tych, którzy jak Izrael chcą wyjść na wolność? Można przecież uszyć komuś buty w taki sposób, żeby nigdy nie był sobą i nigdy nie wyszedł na wolność, przede wszystkim wolność swoich pragnień i myśli o samym sobie. Pomiędzy nami, w świecie i Kościele, jest wielu, którzy celowo szyją bliźnim takie buty, w których nigdy nie wyjdą na wolność, żeby można było nimi rządzić i manipulować.

Więźniom szyjcie siedmiomilowe buty bardzo zgrabnymi dłońmi, którymi kieruje i głowa, i serce. Oni doświadczają ukarania, „odcierpienia”, ale żeby byli „pantoflarzami”? Kodeks takiej kary nie przewiduje.