Paź 30

[nggallery id=138]  Zdjęcie: Join Hands, Kalendarz 2011, wydawnictwo Tushita

„Potem rzekł Kain do brata swego Abla: Wyjdźmy na pole! A gdy byli na polu, rzucił się Kain na brata swego Abla i zbił go. Wtedy rzekł Pan do Kaina: Gdzie jest brat twój Abel? A on odpowiedział: Nie wiem. Czyż jestem stróżem brata mego? I rzekł: Cóżeś to uczynił? Głos krwi brata twego woła do mnie z ziemi” (1 Mż 4,8-10).

W dłoni można mieć kamień i można mieć chleb.

Można nimi mocno chwycić za serce, jak czynili dawni kapłani, i z piersiowej klatki wyrwać pulsujące życie, a można też „umarłemu człowiekowi” darować nimi własne serce i życie.

Dłonie, które serce wyrywają, są rozłożone, drapieżne, z każdej strony łapią za serce. Dłonie, które serce darowują, są złożone w geście modlitwy, dziękczynienia. Są pateną, na której człowiek człowiekowi podaje sakrament miłości. Takie dłonie tworzą wspólnotę życia.

„Albowiem tak Bóg umiłował świat, że, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny” (J 3,16).

Boże dłonie, a w nich serce, położone na sianie. „Znajdziecie niemowlątko owinięte w pieluszki i położone w żłobie” (Łk 2,12). Betlejem – Dom Chleba – dłonie splecione w geście miłości; dłonie, jak betlejemska stajenka. W betlejemskich dłoniach nie ma kamienia. Jest w nich chleb dla świata. Macie i jedzcie… Macie i żyjcie… Macie i kochajcie: „Na tym polega miłość, że nie myśmy umiłowali Boga, lecz że On nas umiłował i posłał Syna swego jako ubłaganie za grzechy nasze” (1 J 4,10).

W dłoniach Boga sercem jest Jego Syn, który o swoim życiu powiada: „Nikt mi go nie odbiera, ale Ja kładę je z własnej woli. Mam moc dać je i mam moc znowu je odzyskać; taki rozkaz wziąłem od Ojca mego” (J 10,18).

Za murami też jest Betlejem i stajenka. Tam za murami, z dala od zgiełku świata, istnieje szansa, że urodzi się człowiek. Ale życie jest  z miłości. Co pokazują Wasze dłonie? Czy są splecione w kształcie serca? Czy widać w nich Betlejem?

„I wyciągnął Abraham swoją rękę, i wziął nóż, aby zabić syna swego” (1 Mż 22,10). Tak łatwo zabić człowieka, gdy dłonie nie są splecione w geście modlitwy i dziękczynienia.

Pilnujcie dłoni, aby w nich zawsze było Wasze serce!