Wrz 9
DSC_8561

Zdjęcia: Michał Uglorz

Przepraszam moich Czytelników, że od kwietnia byłem nieaktywny. Na swoje usprawiedliwienie mam jedynie to, że w maju podjąłem się trudnego i ryzykownego zadania naprawienia jednej z bielskich uczelni wyższych. Dziś z ulgą mogę wyznać, że widać szczęśliwe zakończenie. Jeśli za niespełna miesiąc rozpoczniemy kolejny rok akademicki i będę mógł przystąpić do realizacji swoich planów rozwoju uczelni, zaintonuję pieśń pochwalną na cześć Najwyższego, bo cuda czyni, o jakich nie śnili nasi przodkowie. Niemniej w międzyczasie stało się coś jeszcze, czego zapowiedzią jest tytuł wpisu. 11 sierpnia otworzyliśmy w Pszczynie kawiarnię i uczymy się gastronomii oraz budowania nowych relacji z ludźmi, którzy w kawiarni są naszymi klientami. A gdzie spotykają się ludzie, toczy się życie, prowadzone są rozmowy, można cieszyć się nowymi smakami i wzajemnie budować dobrymi słowami, tam Boża obecność jest w nas i pośród nas. Więc zachęcam Was – moi Przyjaciele – nie tylko do odwiedzenia Kawiarni w Stajniach Książęcych, która w niedługim czasie doczeka się własnej strony, ale też lektury poniższego tekstu, który wszystko czyni jasnym.

DSC_8518

Michał Uglorz

Duża część współczesnego pokolenia ma coraz mniejszą świadomość pochodzenia i religijno-kulturowej tożsamości, czyli tzw. korzeni. W związku z tym lawinowo rośnie rzesza ludzi zafascynowanych innymi religiami i kulturami. Czy słusznie? Być może pragnienie uczestniczenia w innych nurtach cywilizacyjnych wcale nie wiąże się z potrzebą poznawania nowego, a po prostu ujawnia słabości? Wystarczyłoby głębiej poznać własną kulturę i tradycję duchową, a także świadomie wprowadzać w nią swoje dzieci, żebyśmy pozbywali się kompleksów. Chodzi więc o to, abyśmy mieli świadomość skąd jesteśmy, jaka jest tradycja naszej kultury, jakie są najgłębsze źródła duchowości naszej rodziny, a one między innymi ujawniają się w zwyczajach i rytuałach, czyli czymś, co byłoby nazwać rodzinną liturgią.
Słowo, kawa i ciasto – być może po zamknięciu powiek i przypomnieniu sobie jakiegoś do-świadczenia, z relaksem i przyjaciółmi ktoś połączy inne zapachy i smaki? Jakieś znajdą się na pewno, ponieważ atmosfera wypoczynku, spaceru i spotkania pełna jest bodźców, działających na wszystkie zmysły. Relaks niedzielny czy świąteczny, a może popołudniowy albo z książką w ręku mocno zapada w pamięć, żłobiąc wyraźne ślady w naszej osobowości, ponie-waż jest czasem słuchania, widzenia, dotykania, smakowania i wąchania, czemu popularnymi sądami często z uporem zaprzeczamy.

DSC_8526

Michał Uglorz

Słowo, kawa i ciasto – tworzą osobistą, rodzinną i przyjacielską aurę relaksu, której zawdzięczamy niepowtarzalność życiowego doświadczenia. Prowokują do wspomnień z rodzinnego domu i świątecznych spotkań, ale też zachęcają, aby znaleźć miejsce, w którym mogą zaistnieć jednocześnie i wyzwolić dobrą energię.

DSC_8546

Michał Uglorz

Ożywieni tym pragnieniem, Marianna, Halina i Marek, postanowili w Pszczynie otworzyć kawiarnię, której najważniejszą właściwością jest aura słowa, pachnącej kawy i smacznego ciasta. Wybór padł na stajnie książąt pszczyńskich, które należą do najciekawszych osiemnastowiecznych zabytków na Śląsku i są jednym z najcenniejszych zabytków w Pszczynie. Znajdują się w kompleksie obejmującym Muzeum Zamkowe w Pszczynie i park w stylu angielskim, który został zaprojektowany przez księżną Daisy. Tak nazywano słynną z urody Angielkę Marię Teresę Cornwallis-West, księżnę von Pless, która w 1891 roku poślubiła Jana Henryka XV Hochberga.

DSC_8544

Michał Uglorz

Najstarsza wzmianka o stajniach w pobliżu pszczyńskiego zamku pochodzi z 1629 roku. Obecnie istniejący kompleks stajni książęcych został wzniesiony w drugiej połowie XIX wie-ku przez Hochbergów. W 1864 roku wybudowano powozownię, a dwa lata później także siodlarnię, w której znajduje się kawiarnia, swą nazwą nawiązująca do miejsca Kawiarnia w Stajniach Książęcych.

DSC_8537

Michał Uglorz

Jednak nie tylko wnętrza kawiarni, w której mają królować słowo, kawa i ciasto, nawiązują do historii. Zamknąwszy oczy, będzie można wybrać się w podróż do dalekiej Italii, a jedynym jej warunkiem jest wyobraźnia sprzężona ze smakiem. W Kawiarni w Stajniach Książęcych oferowane są ciasta i torty Consonni, wielopokoleniowej i międzynarodowej marki, której rodowód sięga Lombardii.
Młodzi małżonkowie – Francesco i Ernesta Consonni – w 1911 roku otworzyli własną piekarnię i sklep spożywczy w miejscowości Vedano al Lambro. „Latteria”, bo tak nazywane są we Włoszech sklepy tego typu, została pieszczotliwie nazwana „Cecca”, od pseudonimu Ernesty, którego używał zakochany Francesco. „Latteria Cecca” stała się ulubionym miejscem spotkań, zwłaszcza wczesnym popołudniem. Na przekąskę można było zamówić sery i kanapki, zaczęto też podawać uwielbianą przez Włochów kawę. Pieczywo i wypieki rodziny Consonni zdobyły serca mieszkańców najpierw w Lombardii, a później w miejscowości Villasanta, w której piekarnię uruchomił syn. I tak kolejne pokolenia rodziny Consonni przejmowały rodzinną firmę, wnosząc w nią nowego ducha.

DSC_8530

Michał Uglorz

Polska historia marki „Consonni” rozpoczęła się w roku 1991, gdy do kolejnych właścicieli z propozycją współpracy zgłosiło się młode małżeństwo z Polski – szwagierka Giovanniego Consonni wraz z mężem – Halina i Zdzisław Bartelak. Zapragnęli uruchomić piekarnię i lodziarnię w Polsce. Po rodzinnej naradzie babcia Marucia i Francesso, widząc entuzjazm i za-angażowanie Polaków, zdecydowali się powierzyć im rodzinny skarb – zeszyt z przepisami. I to właśnie ów zeszyt pełen włoskich smaków, gwarantuje niepowtarzalność wypieków rodzinnej firmy Bartelak, w prowadzenie której zaangażowało się już kolejne pokolenie rodziny.

DSC_8556

Michał Uglorz

Nie trudno zauważyć, że zarówno za włoską, jak i za polską historią marki Consonni stoją dwie rodziny, bo tylko związane ze sobą wspólnoty tworzą odpowiednie środowisko, w którym może pojawić się wyjątkowy produkt i niepowtarzalne miejsce. Kawa i ciasto pojawiają się co prawda w przestrzeni naznaczonej makdonaldyzacją kultury, jednak, aby zaistniały w połączeniu ze słowem, potrzebują odpowiedniej przestrzeni i dobrej atmosfery, którą dla Państwa chcą tworzyć Marianna, Halina i Marek Uglorz.

Serdecznie zapraszamy do Kawiarni w Stajniach Książęcych, aby ciastem i kawą nadawać życiu odświętny charakter. A żeby słowo rzeczywiście dobrze miało się wespół z ciastem i kawą od jesieni zapraszamy na tematyczne Wieczory w Stajniach Książęcych.

Kawiarnia jest czynna każdego dnia od godz. 11-tej do godz. 19-tej.