Lut 8

tumblr_mi3n4xKbSE1qei7a7o1_500

Dlaczego źle się czujemy? Pozostajemy w napięciu, chociaż wcale nie musimy uciekać, ani się bronić. Bardzo często winne są wspomnienia, które demolują nasze życie. Dobre wspomnienia są błogosławione, ale nawet one nie powinny decydować o kolejnych nocach i dniach, a cóż powiedzieć o złych? Są jak błąd oprogramowania, który wdarł się w serce, umysł i komórki ciała, uniemożliwiając zdrowe i twórcze życie.
Dzieje się tak, ponieważ we wspomnieniu, które jest obrazem, zapisało się negatywne do-świadczenie, może emocja, którą wyzwalamy za każdym razem, przywołując wspomnie-nie. Jeśli ktoś nas skrzywdził, a my wspomnieniami powracamy do tamtego wydarzenia, wówczas uruchamiamy destrukcyjne działanie stresu. Zaczynamy chorować, tracimy radość życia, czujemy się coraz mniej szczęśliwi. Czasem nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, że winien jest kolor pomieszczenia, w którym przebywamy, ponieważ wspomnienie, niczym w kadrze, zatrzymało w nas kolor ubrania człowieka, który wyrządził nam zło.
Żeby doświadczyć uzdrowienia, odmienić sposób myślenia a życiu nadać nowy smak, na-leży zacząć od uleczenia wspomnień, czyli obrazów, które są niczym sowtware naszych serc i komórek. Często wystarcza podstawowe działanie, jakim jest odpuszczenie winy, człowiekowi winnemu wobec nas, żeby jak najszybciej odwrócić się od wspomnień ku przyszłości.

tumblr_n0qbedp8Ya1rkxyouo1_500

Chociaż są też inne, bardzo skuteczne metody. Skoro wspomnienia, czyli obrazy, mogą nas źle zaprogramować, więc trzeba zacząć od zmiany obrazów, którymi człowiek żyje. Nam tymczasem przyszło żyć w erze telewizji i komputerów. Już małe dzieci kilka godzin dziennie spędzają przed tymi cudami techniki. Producenci programów dla dzieci, gier komputerowych przywołują korzyści, jakie dziecko osiąga podczas oglądania telewizji, czy w trakcie gry na komputerze. Twierdzą, że rozwija wówczas swoją wyobraźnię, ćwiczy uwagę i refleks, doskonali sprawność manualną, koordynację wzrokowo-ruchową. Cóż, kłamstwo na usługach rekinów rynku.
Dziecko, do prawidłowego i harmonijnego rozwoju, nie potrzebuje kolejnych nowinek technologicznych, tylko kochających i mądrych rodziców, którzy wiedzą, jak pracować z wyobraźnią dziecka, aby obrazy życia i zdrowia, programowały go ku szczęśliwej przyszłości. Bo rzeczywiście szczęśliwy jest człowiek, któremu w dzieciństwie opowiadano ewangelię, łącznie z pięknymi obrazami nauczającego i pomagającego Jezusa albo baśnie, zbudowane na archetypach, które wyłaniają się nie tyle z mroków ludzkich dziejów, ile z mroków ludzkiej podświadomości. Ewangeliczne opowieści o Jezusie albo baśnie przemawiają obrazami do wyobraźni dziecka. Chociaż te ostatnie przez dorosłych są uznane za fikcję, to przecież i tak chodzi o to, żeby przemawiała prawda w nich zawarta, a obrazy programowały je ku zdrowemu i twórczemu życiu.

tumblr_nl55qf61OP1sooy9go1_250

Dawniej opowiadanie było czymś naturalnym, a obecnie, kiedy rodzice nie chcą albo z przyczyn zawodowych nie mogą organizować życia w taki sposób, aby mieć czas dla wyobraźni dziecka, dzieci budują ją obrazami z filmów i gier. Programują się nie tylko kulturowo, ale somatycznie i duchowo na choroby, niepokój i ADHD.
Opowiadając baśnie, a jeszcze lepiej ewangelię, przekazujemy dziecku najważniejszą prawdę o życiu, że ono zawsze ciąży ku dobremu rozwiązaniu, ponieważ chce trwać; że Panem życia jest Bóg, który stworzył doskonały świat, to znaczy zdolny osiągnąć pełnię, a Jezus Chrystus nadaje temu sens, nawet pomimo tego, że życie i zdarzenia wydają się całkowicie bezsensowne. Tak ukierunkowana wyobraźnia będzie później stymulowała dorosłego człowieka do poszukiwań pozytywnych rozwiązań, uwalniała z lęku i umożliwiała pracę nad samym sobą.
Każda z ewangelicznych opowieści albo baśni jest bramą w poznanie siebie i mądre kierowanie swoimi uczuciami. Zaklęta jest w nich tajemnica przyszłej dorosłości. A jeśli dziecko prosi o jedną opowieść kilkakrotnie, niech to będzie sygnał, że problem w niej zawarty dotyka go szczególnie, więc wielokrotne opowiadanie jest mu potrzebne w zrozumieniu siebie. Dlatego pamiętajmy, żeby zarówno ewangeliczne opowiadania, jak i baśnie bardzo uważnie interpretować. Jeśli w baśni pocałowana żaba staje się królewiczem, a bestia, obdarzona miłością, księciem, to znak, że człowiek powinien przełamywać strach, aby otrzymywać miłość, a jeśli Jezus mówi o tym, że tylko czwarta część ziaren wydaje plon, który i tak może być niewyobrażalnie wielki, bo nawet stokrotny (Mt 13,1-9), to nie chce, abyśmy rozważali daremność losu trzech części ziaren i na tym tworzyli puentę, ale budowali wyobrażenie Królestwa Bożego, w którym wszystko dalece przewyższa ludzkie doświadczenia, bo jest manifestacją Bożej miłości.
Sowtware życia zależy od dobrych opowieści.

tumblr_mfpns5Bd211rrtglco1_500